-Już kochanie możemy jechać - powiedział do mnie Niall schodząc po schodach. Uśmiechnęłam sie do niego i wyszłam z domu. Trochę boję się tych odwiedzin u mamy, bo będzie ze mna Niall. Boję się jak zareaguje na to, że mam chłopaka i to na dodatek sławnego. Strasznie się tego boję, ale kiedyś musi być ten pierwszy krok. Wsiadłam do samochodu Nialla zamyślona. Chciałam zatrzymać czas i nie jechać do mamy, ale już jest za późno żeby zmienic zdanie. Niestety
-Skarbie stalo sie cos ? - zapytał mnie nagle Niall. Odwróciłam się w jego strone i powiedziałam
-Hm, tak raczej tak - odwróciłam sie w strone okna i znowu rozmyślałam. Chcę żeby wszystko sie ułożyło i było dobrze, żeby mama zaakceptowaqła Nialla bo to dla mnie teraz jest najwazniejsze. Rozmyślalam jeszcze tak przez dluzsza chwile gdy Niall mnie szturchnął.
-Al , jesteśmy na iejscu. Iść z tobą ?
-A mógłbyś ?
-Jasne, dla ciebie wszystko - tak jak myslalam zgodzil sie. Zreszta chyba nie mial innego wyjscia. Wkońcu kiedys musi poznac moja mame. A to kiedyś wypada akurat na dziś.
-To chodzi idziemy - wyszliśmy z samochodu i kierowalismy sie do domu. Nie zdażyliśmy zapukac, bo moja rodzicielka wyszłą z domu i mnie mocno przytuliła. A co z Niallem ? Podała mu reke i sie z nim przywitałą.
-Cześć mamo, przyjechałam cie odwiedzic a przy okazji po moje ciuchy.
-Ciuchy? Ach tak, wyprowadzasz sie do tego młodzieńca - wskazala na Nialla - Alex, mogłabyś nas zapoznac ? - no tak, mądra ja. Zupełnie o tym zapomniałam.
-Momo, pozanj mojego chłopaka Nialla Horana. Jesteśmy ze soba od kilku dni.
-Dzień Dobry - powiedział do niej Niall i podał jej dłon ktora od razu uścisnęłą
-Dzień dobry chłopcze. Mam nadzieje ze jestescie ze soba szczesliwi i wam sie układa, ale nie uwazacie ze wspolne mieszkanie to jeszcze troche za wczesnie? - zdziwiło mnie to pytanie, ale wiedziałąm ze kiedys o to zapyta.
-Prosze pani, wiem że to troche za szybko, ale chcemy srobowac i zobaczyc czy damy rade - powiedział blondyn spokojnie do mojej mamy.
-Dobrze, ufam wam i zgadzam sie na ten powazny krok. Nie bede was tak trzymala na dworze. Zapraszam do środka - otworzyla drzwi i zaprosila do środka - chcecie moze kawe albo herbate ?
-Nie, ja dziekuje. Chyba że Niall chce - zwrocilam sie do blondyna.
-Nie, ja rowniez podziekuje - odezwal sie Horan.
-To ja ide sie spakowac, Niall idziesz ze mna na gore ? - zapytałam Horanka, bo i tak wiedziałąm, że nie bedzie mial o czym gadac z moja mama. Nie znaja sie i lepiej niech narazie tak zostanie, nie chce zeby powiedzial cos nie tak, co sie nie spodoba mojej mamie i go od razu skresli.
-Jasne, czemu nie - od razu odpowiedział.
-To chodz, schodami na gore.
-Jak myslisz polbila mnie ? - nagla zapytal blondasek
- Moja mama ?
-No tak, przeciez ty mnie juz lubisz, chyba - powiedzial niepewnie.
-Ja ? ja cie nie lubie - troche posmutniał jak to powiedziałam - ja cie kocham misiu. A moja mama raczej cie polubila jak na pierwszy rzut oka.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
przepraszam ze tak pozno dodaje nowy rozdzial, ale niestety nie maialam czasu, i głupio sie przyznac ale trace wene i motywacje do tego co robie ( przestaje mi sie chciec pisac bloga ) . Boje sie ze blog upadnie ;c . niestety. przykro mi bardzo ;c .
KOMENTUJCIE , BO TO MOTYWUJE ! <3
środa, 15 maja 2013
piątek, 3 maja 2013
5. Mam dla Ciebie niespodzianke !
- Chłopaki słuchajcie. Alex zgodziła się zostać moją dziewczyną ! - mówiąc to znowu wziął mnie za rękę i mnie pocałował, oczywiście odwzajemniłam pocałunek.
- No to gratuluję, Życzymy szczęścia ! - pierwszy złożył nam życzenia Liam a reszta poszła w jego ślady. Cieszyłam się, że zostałam zaakceptowana przez przyjaciół mojego kochanego Horanka. Wszyscy zeszli na dół mnie i oczywiście Nialla. Cieszyłam się bardzo, że jestem z nim, ale jednak bałam się jednego... że te wszystkie fanki nie zaakceptują naszego związku i będą mnie hejtować. I nie dadzą mi normalnie żyć. A tego bym nie chciała.
- Niall, ja nie wiem czy dam radę być z tobą. Za bardzo boję się reakcji waszych fanek. One nas zniszczą a zwłaszcza mnie - nagle Niall do mnie podszedł i złapał za rękę,
- Przestań, nic sie nie stanie ! Nie dopuszczę do tego - mówił to z takim spokojem, nie chciałam przekreślać naszego związku, ale bałam się cholernie ich fanek, dla których Niall był całym światem. No cóż, musiałam zaryzykować i spróbować. Może akurat będzie dobrze. Podeszłam do okna i usiadłam na parapecie. Rozmyślałam jak to będzie gdy cały świat sie dowie o mnie i Niallu. Wzięłam laptopa i weszłam na facebooka, żeby móc zmienić status związku. Blondyn dokłądnie mi sie przyglądał. Na twarzy chłopaka malowało sie wielkie zdziwienie, no tak. Na facebooku było wszystko po polsku a Horanek nie znał tego języka.
- Alex, co ty robisz ?
- Jak to co, zmieniam status związku kochanie - gdy zmieniałam status na fejsie, Niall poszedł na dół do chłopaków, żeby zrobić coś do jedzenia. Czemu mnie to nie dziwi. hhahahaha. Po zmienieniu statusu i dowiedzeniu sie co się dzieje w Polsce u moich znajomych zamknęłam laptopa i go odłożyłam na szafke koło łóżka. Połóżyłam się na łóżku i czekałam aż Niall wróci. Długo nie wracał a mi sie znudziło czekanie, więc zasnęłam, nawet nie wiem kiedy to sie stało. Po jakimś czasie blondasek przyszedł z jedzeniem i mnie obudził.
- Kochanie, przyniosłem jedzenie. Pomyślałem, że zgłodniałaś - usiadł koło mnie i mnie przytulił - Mam takie ważne pytanie do Ciebie.
- Tak, stało się coś ?
--Nie, wszystko okej. Chciałem tylko zapytać czy... zamieszkałabyś ze mną ? - przyznam zdziwiło mnie to pytanie i to bardzo. Chodzimy ze sobą od kilku godzin a on mi proponuje już zamieszkanie razem ze sobą - ej, kotek stało się coś ?
- Nie, ale nie uważasz, że to trochę za wcześnie. Jesteśmy ze sobą od kilku godzin, a wspólne mieszkanie to już poważniejszy krok.
- Jeśli uważasz, że to jeszcze za wcześnie to uszanuję twoją decyzję i poczekam na Ciebie - lekko sie uśmiechnął, ale chyba nie takiej odpowiedzi się spodziewał. Tylko, że dla mnie to jest naprawdę za szybko. Nie jestem jeszcze na to gotowa.
- Idę na dół do chłopaków, jak coś wiesz gdzie mnie szukać - pokiwałąm głową na tak a on wyszedł z kanapkami, które dla mnie zrobił. Chyba sprawiłam mu tym przykrość, ale nie chce podejmować decyzji zbyt pochopnie, żeby później tego nie żałować. Trochę zgłodniałam. Idę zrobić sobie cos do jedzenia. Wstałam i wyszłam z pokoju. Idąc po schodach słyszałąm rozmowe chłopaków, ale nie wsłuchiwałąm tylko szłąm dalej. Zrobiłam sobie kanapki z serem, ogórkiem i pomidorem a do tego herbatę. Oczywiście dosiadł się do mnie Niall.
-Alex, stało się coś ?
- Nie wszystko w porządku - nie chciałam mu mówić, że źle się czuje odmawiając mu z ta propozycją a zamieszkaniu razem, ale wiem, że źle zrobię zgadzając się.
- Przecież widzę, że coś cie trapi - czyżby tak bardzo było po mnie to widać ? nie, na pewno nie.
- Zastanawiam się czy jestem tego pewna, że nie chcę z tobą zamieszkać, ale jak się zgodzę to boję się, że coś sie popsuję, bo to wszystko dzieje sie stanowczo za szybko.
- Ali, uspokój się nic się zniszczy, będziemy ze sobą już zawsze. Jestem tego pewien.
- Naprawdę? - nagle wstał i stanął na przeciwko mnie i pocałował, zrobił to tak czule - chcę zaryzykować i zobaczyć co z tego wyjdzie. Pojedziesz ze mną do domu po rzeczy ?
- Oczywiście kochanie i mam niespodziankę jeszcze jedną dla Ciebie. Mam mały domek na obrzeżach Anglii i chc żebyśmy tam zamieszkali. Bez chłopaków. Co ty na to ? - Niall coraz bardziej mnie zaskakuje, ale wciąż jestem zdania za to za szybko. nie chciałam mu zrobić przykrości wiec sie zgodziłam.
- Oczywiście, że tak mój blondasku !
- No to czekaj tylko się ubiore i już możemy jechać do Ciebie.
- To ja w tym czasie zadzwonię do mamy gdzie jest - wyciągnęłam telefon i od razu zadzwoniłam do mamy.
- Halo ? - w słuchawce usłyszałam głos swojej mamy.
- Cześć mamo, jesteś może w domu ? Bo chciałam na chwile wpaść.
- Tak, a stało się coś ? - no tak jak zawsze , martwi sie o mnie. nie potrzebnie.
- Nie, wszystko jest dobrze. To ja będę u Ciebie za 15 minut. Pa - rozłaczyłam rozmowe i czekałam aż Niall zejdzie na dół.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Tadaaaam ! Jest nowy rozdział ! Postanowiłam nie usuwać bloga ani go nie zawieszać. Przekonała mnie do tego Karola Misiak ;] . Dziękuję ci bardzo ;* .
KOMENTUJCIE ! Bo to bardzo motywujące !
- No to gratuluję, Życzymy szczęścia ! - pierwszy złożył nam życzenia Liam a reszta poszła w jego ślady. Cieszyłam się, że zostałam zaakceptowana przez przyjaciół mojego kochanego Horanka. Wszyscy zeszli na dół mnie i oczywiście Nialla. Cieszyłam się bardzo, że jestem z nim, ale jednak bałam się jednego... że te wszystkie fanki nie zaakceptują naszego związku i będą mnie hejtować. I nie dadzą mi normalnie żyć. A tego bym nie chciała.
- Niall, ja nie wiem czy dam radę być z tobą. Za bardzo boję się reakcji waszych fanek. One nas zniszczą a zwłaszcza mnie - nagle Niall do mnie podszedł i złapał za rękę,
- Przestań, nic sie nie stanie ! Nie dopuszczę do tego - mówił to z takim spokojem, nie chciałam przekreślać naszego związku, ale bałam się cholernie ich fanek, dla których Niall był całym światem. No cóż, musiałam zaryzykować i spróbować. Może akurat będzie dobrze. Podeszłam do okna i usiadłam na parapecie. Rozmyślałam jak to będzie gdy cały świat sie dowie o mnie i Niallu. Wzięłam laptopa i weszłam na facebooka, żeby móc zmienić status związku. Blondyn dokłądnie mi sie przyglądał. Na twarzy chłopaka malowało sie wielkie zdziwienie, no tak. Na facebooku było wszystko po polsku a Horanek nie znał tego języka.
- Alex, co ty robisz ?
- Jak to co, zmieniam status związku kochanie - gdy zmieniałam status na fejsie, Niall poszedł na dół do chłopaków, żeby zrobić coś do jedzenia. Czemu mnie to nie dziwi. hhahahaha. Po zmienieniu statusu i dowiedzeniu sie co się dzieje w Polsce u moich znajomych zamknęłam laptopa i go odłożyłam na szafke koło łóżka. Połóżyłam się na łóżku i czekałam aż Niall wróci. Długo nie wracał a mi sie znudziło czekanie, więc zasnęłam, nawet nie wiem kiedy to sie stało. Po jakimś czasie blondasek przyszedł z jedzeniem i mnie obudził.
- Kochanie, przyniosłem jedzenie. Pomyślałem, że zgłodniałaś - usiadł koło mnie i mnie przytulił - Mam takie ważne pytanie do Ciebie.
- Tak, stało się coś ?
--Nie, wszystko okej. Chciałem tylko zapytać czy... zamieszkałabyś ze mną ? - przyznam zdziwiło mnie to pytanie i to bardzo. Chodzimy ze sobą od kilku godzin a on mi proponuje już zamieszkanie razem ze sobą - ej, kotek stało się coś ?
- Nie, ale nie uważasz, że to trochę za wcześnie. Jesteśmy ze sobą od kilku godzin, a wspólne mieszkanie to już poważniejszy krok.
- Jeśli uważasz, że to jeszcze za wcześnie to uszanuję twoją decyzję i poczekam na Ciebie - lekko sie uśmiechnął, ale chyba nie takiej odpowiedzi się spodziewał. Tylko, że dla mnie to jest naprawdę za szybko. Nie jestem jeszcze na to gotowa.
- Idę na dół do chłopaków, jak coś wiesz gdzie mnie szukać - pokiwałąm głową na tak a on wyszedł z kanapkami, które dla mnie zrobił. Chyba sprawiłam mu tym przykrość, ale nie chce podejmować decyzji zbyt pochopnie, żeby później tego nie żałować. Trochę zgłodniałam. Idę zrobić sobie cos do jedzenia. Wstałam i wyszłam z pokoju. Idąc po schodach słyszałąm rozmowe chłopaków, ale nie wsłuchiwałąm tylko szłąm dalej. Zrobiłam sobie kanapki z serem, ogórkiem i pomidorem a do tego herbatę. Oczywiście dosiadł się do mnie Niall.
-Alex, stało się coś ?
- Nie wszystko w porządku - nie chciałam mu mówić, że źle się czuje odmawiając mu z ta propozycją a zamieszkaniu razem, ale wiem, że źle zrobię zgadzając się.
- Przecież widzę, że coś cie trapi - czyżby tak bardzo było po mnie to widać ? nie, na pewno nie.
- Zastanawiam się czy jestem tego pewna, że nie chcę z tobą zamieszkać, ale jak się zgodzę to boję się, że coś sie popsuję, bo to wszystko dzieje sie stanowczo za szybko.
- Ali, uspokój się nic się zniszczy, będziemy ze sobą już zawsze. Jestem tego pewien.
- Naprawdę? - nagle wstał i stanął na przeciwko mnie i pocałował, zrobił to tak czule - chcę zaryzykować i zobaczyć co z tego wyjdzie. Pojedziesz ze mną do domu po rzeczy ?
- Oczywiście kochanie i mam niespodziankę jeszcze jedną dla Ciebie. Mam mały domek na obrzeżach Anglii i chc żebyśmy tam zamieszkali. Bez chłopaków. Co ty na to ? - Niall coraz bardziej mnie zaskakuje, ale wciąż jestem zdania za to za szybko. nie chciałam mu zrobić przykrości wiec sie zgodziłam.
- Oczywiście, że tak mój blondasku !
- No to czekaj tylko się ubiore i już możemy jechać do Ciebie.
- To ja w tym czasie zadzwonię do mamy gdzie jest - wyciągnęłam telefon i od razu zadzwoniłam do mamy.
- Halo ? - w słuchawce usłyszałam głos swojej mamy.
- Cześć mamo, jesteś może w domu ? Bo chciałam na chwile wpaść.
- Tak, a stało się coś ? - no tak jak zawsze , martwi sie o mnie. nie potrzebnie.
- Nie, wszystko jest dobrze. To ja będę u Ciebie za 15 minut. Pa - rozłaczyłam rozmowe i czekałam aż Niall zejdzie na dół.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Tadaaaam ! Jest nowy rozdział ! Postanowiłam nie usuwać bloga ani go nie zawieszać. Przekonała mnie do tego Karola Misiak ;] . Dziękuję ci bardzo ;* .
KOMENTUJCIE ! Bo to bardzo motywujące !
Witam wszystkich ;] . Jestem ciekawa ile osób w ogóle czyta mojego bloga. Jeśli go czytasz daj komentarz pod tym postem ;] / Będzie mi bardzo miło ;] . A tak w ogóle to zastanawiam się nad usunięciem bloga lub go zawieszenie na pewien czas ( może to być nawet kilka miesięcy ). Pomóżcie mi podjąć dobrą decyzję ;] . Wasz kochająca Monika ( w opowiadaniu Alex ) .
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)