poniedziałek, 8 lipca 2013

Rozdział 7

Otworzyłam drzwi a tam piękny hol dalej znajdowala sie kuchnia i wyjście na ogród z basnem. Byłam w wielkim szoku, ponieważ to musiało kosztować majątek a ja nic nie dołożyłam na tej dom a raczej na tą wille. 
- Niall, to jest pięknie, ale ja chyba nie mogę tu z tobą mieszkać - jak to powiedziałam momentalnie posmutniał.
- Niby dlaczego ? Przecież ...
- Nie Niall, to było wszystko za drogie, a ja nawet nie dołożyłam się z pieniędzmi.
- Przestań myszko. Ten dom jest dla nas i tylko nas. A ty nie musisz za niego płacić, bo ja będę się tym zajmować - eh, co on znowu wymyślił. Oczywiście, że będę pomagać w rachunkach. Skończę szkołę i od razu idę do jakiejś pracy. Nie chcę żyć na kasie Nialla. 
- Alex, bo ja zaprosiłem chłopaków na małą parapetówkę - mówiąc to trzymał mnie za rękę i patrzył prosto w oczy. OMG ! Jak ja uwielbiam kiedy on to robi. Czuję się przy nim wtedy taka bezpieczna, wiem, że przy nim nic mi się nie stanie. 
- Dobrze, to ja coś przygotuję. Jakieś przekąski i muzykę. 
- Okej, to ja jadę po coś do picia - zadziornie się uśmiechnął.
- No to jedz i kup coś słodkiego, tylko nie zjedz tego po drodze - zaczęliśmy się śmiać. Jak już skończyliśmy blondyn pojechał do sklepu bo rzeczy a ja sama dostałam w tym wielkim domu. Pytanie teraz co ja mam robić ? Może się rozejrzę po domu i zwiedzę wszystkie pomieszczenia. Dom wydaje się duży, więc może będę go zwiedzać do momentu, aż Nialler wróci. Weszłam po schodach na góre i co zobaczyłam długi korytarz i pełno drzwi do pokoi. Eh, troche to potrwa, aż zwiedzę wszystko. Może najpierw zacznę od końca korytarza. Weszłam do pokoju i zobaczyłam piękną sypialnie. Była naprawdę przytulna. Rozejrzałam się dokładnie po pomieszczeniu i wyszłam. Następnie weszłam do łazienki. Wnętrze było przytulne, takie jak lubię. Trzecie drzwi to była kolejna sypialnia, która chyba należała do nas, bo w szafie były nasze rzeczy.
- Niall zabiję cię kiedyś - powiedziałam do siebie. Ten człowiek mnie rozwala. Przecież on przy mnie kiedyś zbankrutuje jak tak dalej pójdzie a tego bym nie chciała. Z rozmyśleń wyrwał mnie głos mojego chłopaka.
- Kochanie, gdzie jesteś ?
- Na górze w naszej sypialni - odkrzyknęłam mu.
- O widzę, że zwiedzasz nasz domek.
- Domek ? Raczej wille - wytknęłam mu język - pięknie tu. Nie wiem jak sie odwdzięczę za to co dla mnie robisz - podeszłam do niego i pocałował w policzek.
- Wystarczy, że będziesz zawsze przy mnie.
- Dobrze. Nigdy cię nie zostawię, obiecuje! - zaczęliśmy się całować, tak bardzo tęskniłam za jego ustami. Najpierw nasze pocałunki były delikatne później zaczęły się zmieniać w bardziej zachłanne. Niall położył mnie na łóżku i zdjął ze mnie bluzkę kiedy miał zdejmować spodnie rozbrzmiał dzwonek do drzwi. Przewróciłam tylko oczami i zaczęłam się ubierać a Niall w tym czasie zszedł już na dół. Na dole było słychać głośne śmiechy co oznaczało, że chłopcy już przyjechali. Od razu zeszłam na dół i ze wszystkimi się przywitałam.
- Długo ci zajeło to ubieranie - zwrócił sie do mnie lokowaty a ja zrobiłam minę WTF ?! Skąd on wiedział, że ja się ubierałam ? Ten człowiek mnie przeraża.
- To co zaczynamy impreze ? - zapytaj pasiasty
- Możemy - podeszłam do Nialla i zaciągnęłam go do kuchni, żeby mi pomógł w noszeniu rzeczy do salonu, gdzie miała być impreza. Chłopaki włączyli muzykę i wzięli się za napoje z procentami. Wszyscy się świetnie bawili, pewnie tylko dlatego, że byli pijani. Czy blondyn też był pijany ? Oczywiście, jedynie to tylko ja i Liam byliśmy trzeźwi. Postanowiłam sie przewietrzyć. Liam od razu poszedł za mna.
- Alex, co jest ? - wydawał się zmartwiony
- Nic, po prostu chciałam się przewietrzyć.
- A może się martwisz tym, że wyjezdzamy w trase ? - czekaj, czekaj .. STOP ! Jaka znowu trase, czemu ja się dowiaduje ostatnia i to od przyjaciela swojego chłopaka!?
- Eeem , jaka trase, o czym ty mówisz ?
- To ty nic nie wiesz ? 
- No własnie nie - był zdziwiony tym bardzo.
- Bo my wyjeżdzamy w trase pojutrze na 3 miesiące - jedyne co teraz mialam w głowie to wielkie echo, które mi powtarzało "3 miesiace!". Jestem tylko nciekawa kiedy blondyn zamierzal mi o tym powiedzieć ? A może nie chciał mi tego mówić ? Może po prostu by mnie zostawił. Byłam tym wszystkich zaskoczona i nie wiedziałam co się ze mną dzieje - Ali wszystko okej ? 
- Tak, tylko .. jestem śpiąca. Idę się położyć - weszłam do środka a Liam nadal był na zewnątrz. Niall był totalnie zalany a impreza trwała w najlepsze. Poszłam na góre do sypialni i sie położyłam spać. Muzyka mi nie przeszkadzała. Szybko zasnęłam. Następnego dnia się obudziłam i zobaczyłam ... 

------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Eh , przełamałam sie i wkoncu dla was napisałam kolejny rozdział. Ale nie podoba mi sie ;/ Czegoś w nim brakuje, ale nie wiem czego ;/ Blog powraca i mam nadzieje ze ktos bedzie go wgl czytał 

CZYTASZ = KOMENTUJESZ !

komentujcie , bo to bardzo motywujace ! ;] 

DOZOBACZENIA POZNIEJ ;*

4 komentarze:

  1. SUPER , SUPER , SUPER ! *____* MAM NADZIEJĘ ŻE BĘDZIESZ NADAL PISAC !! <3333

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej :) Twój blog został nominowany do Libster Award ! Więcej informacji tutaj : http://lastfirstkissonedirectionimagine.blogspot.com/2013/07/libster-award.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Super Pisz dalej ja się doczekać już nie mogę

    OdpowiedzUsuń
  4. Jejuuuuuu taki suuuper pisz dalej czekam na więcej boshhhhhh ja chyba umrę jeśli nie dodasz kolejnego rozdziału <3333

    OdpowiedzUsuń