poniedziałek, 3 lutego 2014

Rozdział 9

To co zobaczyłam mnie zszokowało. Wszystko było takie piękne, cudowne. Miałam łzy w oczach. Horanek bardzo się postarał. Na podłodze były rozsypane czerwone róże, wszędzie lampki i na ścianie napis "Będę za Tobą tęsknić"- No tak, od razu po próbie mieli jechać w trase koncertową na 3 miesiące. Będzie mi smutno trochę, ale mam nadzieję, że jakoś dam radę sobie. Nie będę sama. Zawsze mogę iść do mamy albo do dziewczyn: Danielle lub Eleanor. Ostatnio jakoś się zaprzyjaźniłyśmy. Z czego jestem bardzo zadowolona. Jak tak sobie o wszystkim rozmyślałam to nawet nie wiem kiedy a zaczęły mi lecieć łzy. Niall od razu to zobaczył. Podszedł do mnie i mnie przytulił.

- Kochanie nie płacz. To tylko 3 miesiące  - odsunął się ode mnie trochę - Szybko minie.

Uśmiechnęlam się lekko, ale nadal nie mogłam uwierzyć, że mnie zostawi na tak długi czas. Według mnie to jest wyznwanie dla naszego związku czy dalej to przetrwa. Mam nadzieję, że tak. Nie umiem żyć bez tej niezdarny kochanej. Przyzwyczaiłam się już do niego. Wiem, że muszę być silna i zrobić to dla niego. Z rożmyśleń wyrwał mnie głos chłopaka. Pytał się mnie czy wszystko okej. Kiwnęlam głową na znak, że tak.

Blondyn wziął mnie na ręce i zaniósł do łóżka. Oczywiście to zrobiliśmy. Będę za tym BARDZO tęsknić, ale jakoś dam rade. Mam tylko nadzieję, że mnie nie zdradzi z jakąś fanką.Nie chodzi o to, że mu nie ufam, ale boje się o to bardzo.

Po upojnej nocy obudziłam się, ale Niall już obok mnie nie było. No tak przecież pojechał już na próbe. Na jego miejscu była karteczka "Zadzwonię do Ciebie wieczorem. Kocham Cię xx". Od razu miałam łzy w oczach. Nie mogłam się z tym pogodzić, ale co poradze? Nic. To jego pasja i praca, nie mogę go o to winić. Była godzina 9. Nie chciało mi się ubierać, więc postanowiłam, że najpierw zrobię sobie śniadanie, posprzątam trochę w domu i na koniec ogarnę siebie. Nie specjalnie miałam na wszystko ochotę, ale cóż. Nie mogę całego dnia przesiedzieć w piżamie. Tak jak postanowiłam tak zrobiłam. Zeszłam na dół do kuchni. Nic mi się nie chciało, dlatego zrobiłam sobie kanapki tylko.

Od razu jak zjadłam zaczęłam sprzątać w domu. Mieszkanie jest wielkie, więc mi to trochę zajmie, ale i tak  się nudzę, więc mi to nie przeszkadza. Najpierw zabrałam się za sypialnie. Zaczęlam sprzątać ciuchy z środka, jakieś Horana filmy itp. Natrafiłam na wspólną fotografię. Łzy mi poleciały, bo to było takie słodkie. Ja i blondyn przytuleni do siebie i patrzący sobie głęboko w oczy. Otarłam łzy i postanowiłam dalej sprzątać. Umyłam wszystkie okna. Nie sądziałam, że to tyle mi zajmie. Teraz to już nie ma sensu, żeby się szykować. Jest godzina 20. Mimo to jestem z siebie dumnam że mi się udało znaleść czas na to.

Od razu poszłam się umyć i włączyłam laptopa. Wszędzie jest głośno o trasie koncertowej One Direction. Przejżałam jeszcze kilka stron internetowych i zalogowałam się na skype. Po 10 minutach zadzownił do mnie Niall.

- Hej kochanie, tęaknie za Tobą - powiedział blondynek.

- Cześć skarbie. Ja za Tobą też nawet nie wiesz jak bardzo.

Rozmawiałam z Niallerem jeszcze godzine i postanowiłam pójść spać. Bardzo mnie zmęczyło to sprzątanie. Zasnęłam z nadzieją, że jutro będzie o wiele lepiej i dam radę wytrzymać bez mojego chłopaka.


__________________________________________________________

Tadam! Obiecałam więc jest <3 nawet nie wiecie jak się cieszę, że do was wróciłam i mogę dodawać posty! Teraz nie wiem kiedy dodam kolejną część, bo jutro mam powtórkę z polaka a w środę sprawdziam, więc najszybciej w środe/czwartek będę mogła coś dodać. Wiem tylko tyle, że na 100% do soboty pojawi się nowy rozdział.
KOMENTUJCIE !

niedziela, 2 lutego 2014

Rozdział 8

Następnego dnia obudziłam się i zobaczyłam, że Niall'a nie ma w pomieszczeniu. Hm.. może jest na dole. Wstałam z łóżka, poszłam do łazienki, ubrałam się i zeszłam na dół. Tak jak sądziłam blondyn krzątał sie po kuchni i sprzątał po wczorajszej imprezie. W salonie było już posprzątane, pozostała tylko kuchnia, ale jak widzę blondyn już się nią zajął. Byłam mu wdzięczna za to, że posprzątał przynajmniej ja nie musiałam się z tym męczyć. Usiadłam przy stole i dostałam swoje śniadanie razem z kawą. Musiałam dzisiaj iśc do mamy, więc Niall zostanie sam w domu. No chyba, że przyjda chłopcy i znowu będzie jakaś impreza. Niestety drugiej już nie przezyję.
Po skończonym posiłku postanowiłam, że pójdę się przejść na spacer. Do mamy miałam jechać dopiero o 12.
- Niall ja wychodzę, wrócę wieczorem - podeszłam do niego i ucałowałam na pożegnanie.
- Tylko uważaj na siebie.
Założyłam na siebie bluze, buty i wyszłam z domu. Na dworze było bardzo ciepło, sama się dziwie dlaczego wzięłam bluze. No coż, wieczorem może być chłodno. Spacerowałam sobie jeszcze jakieś 20 minut i w końcu postanowiłam iść do rodzicielki. Zapukałam i otworzyła mi uśmiechnięta. Od razu mnie przytuliła i kazała wejść do środka.
- Jak Ci się układa z Niallem?
- Jest cudownie, lepiej nie może być - mówiąc to kierowałam się do kuchni, aby nalać sobie wody - a jak tam u Ciebie mamo?
- A jakoś leci powoli, tylko trochę mi tu smutno samej bez Ciebie. Na szczęście kilka razy w tygodniu przychodzi moja koleżanka to jakoś czas mi szybko upływa.
Rozmawiałam z mamą jeszcze bardzo długo. Dawno z nią tak miło mi się nie rozmawiało. Niestety przerwał nam dzięk przychodzącego sms. Okazał się od Nialla "Kochanie za ile będziesz? Tęsknie xx".
- Mamo ja już będę uciekać, trochę pózno się zrobiło.
- Dobrze, uważaj na siebie.
Pożegnałam się z mamą i wyszłam. Cieszyłam się, że wzięłam jednak bluzę, bo okazało się, że jest chłodno. Doszłam do domu po jakiś 10 minutach. Gdy weszłam do kuchni okazało się, że nikogo nie ma w salonie.
- Niall, gdzie jesteś?
- W kuchni.
Od razu udałam się do pomieszczenia gdzie przebywał blondynek. Robił kolacje. Nie chciałam mu przeszkadzać. Dałam mu buziaka i udałam się do sypialni w celu przebrania się. Założyłam leginsy i luźną bluzkę, która okazała się być mojego chłopaka. Zeszłam na dół.
- Macie jakieś plany na jutro? - zapytałam.
- Tak. Cały dzień niestety próby, więc sama będziesz w domy siedzieć. No chyba, że ktoś do Ciebie przyjdzie.
Postawił jedzenie na stole i kazał mi się poczęstować. Po skończonym posiłku odłożyłam naczynia do zmywarki i od razu ją włączyłam.
Udaliśmy się razem na góre.
- To ja idę się umyć. - oznajmiłam. Chłopak tylko kiwnął głowe i położył się na łóżku. Po godzinie wyszłam z łazienki a to co zobaczyłan tp mnie zszokowało. Zobaczyłam.....


___________________________________________________
Dobry wieczór. Przepraszam, że po tak DŁUGIM czasie dodaje rozdział, ale zapomniałam hasła i nie miałam jak wejść. Mam nadzieję, że jeszcze ktoś tu jest :)
CZEKAM NA KOMENTARZE. ROZDZIAŁ NASTĘPNY DODAM JUTRO WIECZOREM LUB WE WTOREK WIECZOREM!
KOCHAM WAS <3