To co zobaczyłam mnie zszokowało. Wszystko było takie piękne, cudowne. Miałam łzy w oczach. Horanek bardzo się postarał. Na podłodze były rozsypane czerwone róże, wszędzie lampki i na ścianie napis "Będę za Tobą tęsknić"- No tak, od razu po próbie mieli jechać w trase koncertową na 3 miesiące. Będzie mi smutno trochę, ale mam nadzieję, że jakoś dam radę sobie. Nie będę sama. Zawsze mogę iść do mamy albo do dziewczyn: Danielle lub Eleanor. Ostatnio jakoś się zaprzyjaźniłyśmy. Z czego jestem bardzo zadowolona. Jak tak sobie o wszystkim rozmyślałam to nawet nie wiem kiedy a zaczęły mi lecieć łzy. Niall od razu to zobaczył. Podszedł do mnie i mnie przytulił.
- Kochanie nie płacz. To tylko 3 miesiące - odsunął się ode mnie trochę - Szybko minie.
Uśmiechnęlam się lekko, ale nadal nie mogłam uwierzyć, że mnie zostawi na tak długi czas. Według mnie to jest wyznwanie dla naszego związku czy dalej to przetrwa. Mam nadzieję, że tak. Nie umiem żyć bez tej niezdarny kochanej. Przyzwyczaiłam się już do niego. Wiem, że muszę być silna i zrobić to dla niego. Z rożmyśleń wyrwał mnie głos chłopaka. Pytał się mnie czy wszystko okej. Kiwnęlam głową na znak, że tak.
Blondyn wziął mnie na ręce i zaniósł do łóżka. Oczywiście to zrobiliśmy. Będę za tym BARDZO tęsknić, ale jakoś dam rade. Mam tylko nadzieję, że mnie nie zdradzi z jakąś fanką.Nie chodzi o to, że mu nie ufam, ale boje się o to bardzo.
Po upojnej nocy obudziłam się, ale Niall już obok mnie nie było. No tak przecież pojechał już na próbe. Na jego miejscu była karteczka "Zadzwonię do Ciebie wieczorem. Kocham Cię xx". Od razu miałam łzy w oczach. Nie mogłam się z tym pogodzić, ale co poradze? Nic. To jego pasja i praca, nie mogę go o to winić. Była godzina 9. Nie chciało mi się ubierać, więc postanowiłam, że najpierw zrobię sobie śniadanie, posprzątam trochę w domu i na koniec ogarnę siebie. Nie specjalnie miałam na wszystko ochotę, ale cóż. Nie mogę całego dnia przesiedzieć w piżamie. Tak jak postanowiłam tak zrobiłam. Zeszłam na dół do kuchni. Nic mi się nie chciało, dlatego zrobiłam sobie kanapki tylko.
Od razu jak zjadłam zaczęłam sprzątać w domu. Mieszkanie jest wielkie, więc mi to trochę zajmie, ale i tak się nudzę, więc mi to nie przeszkadza. Najpierw zabrałam się za sypialnie. Zaczęlam sprzątać ciuchy z środka, jakieś Horana filmy itp. Natrafiłam na wspólną fotografię. Łzy mi poleciały, bo to było takie słodkie. Ja i blondyn przytuleni do siebie i patrzący sobie głęboko w oczy. Otarłam łzy i postanowiłam dalej sprzątać. Umyłam wszystkie okna. Nie sądziałam, że to tyle mi zajmie. Teraz to już nie ma sensu, żeby się szykować. Jest godzina 20. Mimo to jestem z siebie dumnam że mi się udało znaleść czas na to.
Od razu poszłam się umyć i włączyłam laptopa. Wszędzie jest głośno o trasie koncertowej One Direction. Przejżałam jeszcze kilka stron internetowych i zalogowałam się na skype. Po 10 minutach zadzownił do mnie Niall.
- Hej kochanie, tęaknie za Tobą - powiedział blondynek.
- Cześć skarbie. Ja za Tobą też nawet nie wiesz jak bardzo.
Rozmawiałam z Niallerem jeszcze godzine i postanowiłam pójść spać. Bardzo mnie zmęczyło to sprzątanie. Zasnęłam z nadzieją, że jutro będzie o wiele lepiej i dam radę wytrzymać bez mojego chłopaka.
__________________________________________________________
Tadam! Obiecałam więc jest <3 nawet nie wiecie jak się cieszę, że do was wróciłam i mogę dodawać posty! Teraz nie wiem kiedy dodam kolejną część, bo jutro mam powtórkę z polaka a w środę sprawdziam, więc najszybciej w środe/czwartek będę mogła coś dodać. Wiem tylko tyle, że na 100% do soboty pojawi się nowy rozdział.
KOMENTUJCIE !
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz