Jak zwykle sie pokłóciłaś z rodzicami, wiec musiałaś uciec z domu. Nigdy nie mialas do kad isc, ale na szczescie twoja przyjaciolka Werka cie zawsze przygarniala do siebie. Tym razem zanim poszłas do Werki postanowiłaś pójśc do parku, troche odpocząc. Usiadłas na pierwszej lepszej ławce i płakałaś. Często płakałas i uwazałas ze twoje zycie nie ma sensu, ale nigdy nie mialas odwagi sie zabic. Co sie dołowało jeszcze bardziej. Po jakiejś godzinie zrobiło sie chlodniej a ty bylas w samej bluzce i spodniach, nie mialas bluzy wiec chcialas isc jak najszybciej do Werki, moze tym razem tez cie przygarnie. Właczylas telefon, podlaczylas sluchawki i wlozylas je do uszu. Puscilas sobie byle jaka piosenke i ruszylas do domu Wery. Cały czas szłas ze spuszczona glowa. Nawet nie wiesz kiedy na kogos wpadlas i upadlas. Ktoś ci pomógł wstac.
-Hej, nic ci nie jest ? - tak, wpadłąs na chlopaka. Miał piekne loki i zielone oczy w ktorych tanczyly iskierki. Znałas go ale nie moglas sobie przypomniec skad go znasz.
-Nie, nic mi nie jest - wstałaś, ale od razu upadłas. Bolala cie noga, chyba jest skrecona, ale jakos przezyjesz. Nie takie rzeczy ci sie dzialy i dawalas rade.
-Tak, własnie widze jak ci nic nie jest - ukucnał przy tobie i wzial cie na rece. Zaniósł cie do parku i posadził na ławce.
-Noga chyba jest skrecona. Zawiesc cie do szpitala ? - czy on sie o mnie martwi ? przeciez on mnie nie zna. Jestem zwykla dziewczyna, która ma swoje zycie i problemy.
-Nie trzeba. Dam rade - odpowiedziałas oschle.
-Jestem Harry, a ty ?
-Monika. Miło cie poznac, ale musze juz isc do przyjaciółki - chcialas juz wstac, ale Harry złapał cie za reke i kazal usiasc.
-Idziesz do przyjaciolki o 2 w nocy ?
-Eeeh, taak! Czy to takie dziwne ? - Boże czy on o wszystkim musi wiedziec ? Przeciez nie chce mu sie spowiadac, nie znam go. A jak to jakis zboczeniec ? Nie, nie nie nie. Nie mozesz tak myslec, bo spanikujesz i sie polaczesz. I tak ci sie ne udalo powstrzymac bez, ktore naplywaly do twoich oczu. Momentalnie zaczelas plakac a chłopak cie przytulil.
-Widze, ze cos jest nie tak. Chodz zawioze cie do domu.
-Nie ! Ja nie chce wracac do domu! - bronilas sie. Nie chcialas wrocic do domu, bo znowu by ci sie dostalo i by byla kolejna kłotnia a tego chcialas uniknac.
-Dobrzee, to chodz zawioze cie do siebie.
-A nie mozesz mnie zawiesc do Werki? - nie chcialam jechac do niego, bo nie chcialam byc klopotem. On pewnie ma dziewczyne a ja tam tylko bede przeszkadzac.
-Nie. Martwie sie o ciebie, nie zostaiwer cie samej - zgodzilas sie. Wstałas razem z chlopakiem, ale dalej zostalas niesiona prze to ze mialas skrecona kostke. Chłopak wsadzil cie do samochodu i ruszyliscie. Jechaliscie dobre 30 minut. Cała droge milczalas on rowniez.
-Wysiadaj, jestesmy na miejscu - oznajmil cie. Wysiadłas z samochodu i skierowalas sie do domu. O nie! To nie byl dom to byla willa ! Obiecuje sobie ze zostane tu tylko jedna noc a potem wracam do Wery. Hazz otworzyl ci drzwi i zaprosil do srodka. Było pieknie, tak przytulnie. Nie to co u mnie w domu. Od razu usiadlas na kamapie i chlopak zajal sie twoja noga.
-Gdzie twoja dziewczyna? - zapytalas niesmialo
-Siedzi koło mnie - zadziornie sie usmiechał. A ty jak zwykle nie zajarzylas o co chodzi. Dopiero po jakims czasie do ciebie dotarlo, co chlopak powiedział.
-Słucham ?
-Słuchaj Moniak, wiem ze znamy sie godzine moze dwie, ale ja sie w tobie zakochalesm od pierwszego wejrzenia. Chce dzielic z toba kazdy dzien swojego zycia. Chce sie przy tobie budzic i zasypiac. Wiec ... zostaniesz moaj dziewczyna ? - troche cie zatkaklo to co powiedzial chlopak, ale ty tez bylas w nim zakochana wiec od razu sie zgodzilas.
-Taak ! - rzucilas sie Hazzie na szyje i sie zaczeliscie namietnie calowac.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Za błedy przpraszam, pisane na szybko ;]
KOMENTUJCIE BO TO JEST MOTYWUJACE !!! <33
jESZCZE DODAM MOŻE COŚ WIECZOREM, BO MAM NAPISANE A OPOWIADANIE BEDZIE JAK WRÓCE Z WAKACJI CZYLI 13 ;] <33
KOCHAM WAS ;*
piątek, 2 sierpnia 2013
poniedziałek, 8 lipca 2013
Rozdział 7
Otworzyłam drzwi a tam piękny hol dalej znajdowala sie kuchnia i wyjście na ogród z basnem. Byłam w wielkim szoku, ponieważ to musiało kosztować majątek a ja nic nie dołożyłam na tej dom a raczej na tą wille.
- Niall, to jest pięknie, ale ja chyba nie mogę tu z tobą mieszkać - jak to powiedziałam momentalnie posmutniał.
- Niby dlaczego ? Przecież ...
- Nie Niall, to było wszystko za drogie, a ja nawet nie dołożyłam się z pieniędzmi.
- Przestań myszko. Ten dom jest dla nas i tylko nas. A ty nie musisz za niego płacić, bo ja będę się tym zajmować - eh, co on znowu wymyślił. Oczywiście, że będę pomagać w rachunkach. Skończę szkołę i od razu idę do jakiejś pracy. Nie chcę żyć na kasie Nialla.
- Alex, bo ja zaprosiłem chłopaków na małą parapetówkę - mówiąc to trzymał mnie za rękę i patrzył prosto w oczy. OMG ! Jak ja uwielbiam kiedy on to robi. Czuję się przy nim wtedy taka bezpieczna, wiem, że przy nim nic mi się nie stanie.
- Dobrze, to ja coś przygotuję. Jakieś przekąski i muzykę.
- Okej, to ja jadę po coś do picia - zadziornie się uśmiechnął.
- No to jedz i kup coś słodkiego, tylko nie zjedz tego po drodze - zaczęliśmy się śmiać. Jak już skończyliśmy blondyn pojechał do sklepu bo rzeczy a ja sama dostałam w tym wielkim domu. Pytanie teraz co ja mam robić ? Może się rozejrzę po domu i zwiedzę wszystkie pomieszczenia. Dom wydaje się duży, więc może będę go zwiedzać do momentu, aż Nialler wróci. Weszłam po schodach na góre i co zobaczyłam długi korytarz i pełno drzwi do pokoi. Eh, troche to potrwa, aż zwiedzę wszystko. Może najpierw zacznę od końca korytarza. Weszłam do pokoju i zobaczyłam piękną sypialnie. Była naprawdę przytulna. Rozejrzałam się dokładnie po pomieszczeniu i wyszłam. Następnie weszłam do łazienki. Wnętrze było przytulne, takie jak lubię. Trzecie drzwi to była kolejna sypialnia, która chyba należała do nas, bo w szafie były nasze rzeczy.
- Niall zabiję cię kiedyś - powiedziałam do siebie. Ten człowiek mnie rozwala. Przecież on przy mnie kiedyś zbankrutuje jak tak dalej pójdzie a tego bym nie chciała. Z rozmyśleń wyrwał mnie głos mojego chłopaka.
- Kochanie, gdzie jesteś ?
- Na górze w naszej sypialni - odkrzyknęłam mu.
- O widzę, że zwiedzasz nasz domek.
- Domek ? Raczej wille - wytknęłam mu język - pięknie tu. Nie wiem jak sie odwdzięczę za to co dla mnie robisz - podeszłam do niego i pocałował w policzek.
- Wystarczy, że będziesz zawsze przy mnie.
- Dobrze. Nigdy cię nie zostawię, obiecuje! - zaczęliśmy się całować, tak bardzo tęskniłam za jego ustami. Najpierw nasze pocałunki były delikatne później zaczęły się zmieniać w bardziej zachłanne. Niall położył mnie na łóżku i zdjął ze mnie bluzkę kiedy miał zdejmować spodnie rozbrzmiał dzwonek do drzwi. Przewróciłam tylko oczami i zaczęłam się ubierać a Niall w tym czasie zszedł już na dół. Na dole było słychać głośne śmiechy co oznaczało, że chłopcy już przyjechali. Od razu zeszłam na dół i ze wszystkimi się przywitałam.
- Długo ci zajeło to ubieranie - zwrócił sie do mnie lokowaty a ja zrobiłam minę WTF ?! Skąd on wiedział, że ja się ubierałam ? Ten człowiek mnie przeraża.
- To co zaczynamy impreze ? - zapytaj pasiasty
- Możemy - podeszłam do Nialla i zaciągnęłam go do kuchni, żeby mi pomógł w noszeniu rzeczy do salonu, gdzie miała być impreza. Chłopaki włączyli muzykę i wzięli się za napoje z procentami. Wszyscy się świetnie bawili, pewnie tylko dlatego, że byli pijani. Czy blondyn też był pijany ? Oczywiście, jedynie to tylko ja i Liam byliśmy trzeźwi. Postanowiłam sie przewietrzyć. Liam od razu poszedł za mna.
- Alex, co jest ? - wydawał się zmartwiony
- Nic, po prostu chciałam się przewietrzyć.
- A może się martwisz tym, że wyjezdzamy w trase ? - czekaj, czekaj .. STOP ! Jaka znowu trase, czemu ja się dowiaduje ostatnia i to od przyjaciela swojego chłopaka!?
- Eeem , jaka trase, o czym ty mówisz ?
- To ty nic nie wiesz ?
- No własnie nie - był zdziwiony tym bardzo.
- Bo my wyjeżdzamy w trase pojutrze na 3 miesiące - jedyne co teraz mialam w głowie to wielkie echo, które mi powtarzało "3 miesiace!". Jestem tylko nciekawa kiedy blondyn zamierzal mi o tym powiedzieć ? A może nie chciał mi tego mówić ? Może po prostu by mnie zostawił. Byłam tym wszystkich zaskoczona i nie wiedziałam co się ze mną dzieje - Ali wszystko okej ?
- Tak, tylko .. jestem śpiąca. Idę się położyć - weszłam do środka a Liam nadal był na zewnątrz. Niall był totalnie zalany a impreza trwała w najlepsze. Poszłam na góre do sypialni i sie położyłam spać. Muzyka mi nie przeszkadzała. Szybko zasnęłam. Następnego dnia się obudziłam i zobaczyłam ...
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Eh , przełamałam sie i wkoncu dla was napisałam kolejny rozdział. Ale nie podoba mi sie ;/ Czegoś w nim brakuje, ale nie wiem czego ;/ Blog powraca i mam nadzieje ze ktos bedzie go wgl czytał
CZYTASZ = KOMENTUJESZ !
komentujcie , bo to bardzo motywujace ! ;]
DOZOBACZENIA POZNIEJ ;*
czwartek, 27 czerwca 2013
Zawieszony !
Blog zostaje zawieszony , na czas nieokreślony . Nie mam juz za bardzo czasu jak go pisac . I wena mi juz calkowicie uciekla . Jesli kogos zranilam tym , to przepraszam . Mozecie tez sie ze mna skontaktowac ;] . Moje gg --->31483447 . Zegnajcie ;c ! Pamietajcie ze zawsze was kochalam ;]
czwartek, 6 czerwca 2013
Zostałam nominowana do Liebster Award przez Directioners True ;* Za co bardzo dziękujee ! :***
Pytania i odpowiedzi :
1. Jak masz na imię ?
Pytania i odpowiedzi :
1. Jak masz na imię ?
Mam na imię Monika ;]
2.Kto jest twoim ulubieńcem z One Direction ?
Moim ulubieńcem jest Louis i Harry ;]
3.Masz zwierzę ?
Tak , mam chomika - Mikę i królika - Luśke ;]
4. Za co kochasz 1D ?
1D kocham za to że :
To dzięki nim zrozumiałam że trzeba realizowac swoję marzenia nie zwarzając na przeciwności losu !
Zrozumiałam ze w życiu jest ważna miłośc i przyjaźń !
Za to że pokazali całemu światu że trzeba spełniac swoje marzenia ponieważ to czyni cię wielkim i nie pokonanym , że robią to wszystko dla swoich fanów a nie dla sławy i pieniędzy . Kochają to co robią i wybili się dzięki temu że podążyli za swoimi marzeniami anie dzięki jakiej wielkiej szyche , choc Simon też im bardzo pomógł ;) Wiem że to głupie ale traktuję Liam'a , Louis'a , Niall'a , Zayn'a i Harry'ego jak swoich braci których nigdy nie miałam :D To dzięki nim jestem teraz taka jaka jestem a gdybym nie usłyszała WMYB nie wiem jak moje życie by teraz wyglądało , to dzięki nim jeszcze się nie poddałam i nadal jestem na tym świecie i cieszę się każdym , nawet zwykłym dniem . Nie wiem co bym zrobiła gdybym nie usłyszała kolesia który kocha plastikowego gołębia imieniem Kevin , chłopaka który ma obsesje na swoim wyglądzie , świrze z irlandi który zje wszystko co napotka na swojej drodze , chłopaku który kocha żółwie i boi się łyżek i je lody widelcem oraz o zboczonym chłopaku z nieziemskimi lokami . Naprawdę nie wiem ... Siedziałabym pewnie teraz na łóżku i wpatrywałabym się w szczęśliwych ludzi za oknem i myślałabym sobie "Ja nigdy taka nie będę ..."
W sumie to najbardziej zawdzięczam to kim teraz jestem Liam'owi ponieważ on teraz nie był tolerowany przez innych i był prześladowany , ale po mimo tego nie poddał się i podążył za swoimi marzeniami . I pokazał wszystkich na co go stac !
5. Imię przyjaciółki ?
Weronika i Angelika <3
6. Dlaczego zaczęłam pisac bloga ?
Bloga zaczełam pisac dlatego ponieważ postanowiłam że chcę się podzielic ze światem moją wyobraźnią i tym o czym w pewnym sensie marzę ...
7.Ulubiony kolor ?
Niebieski i Różowy ; D
8.Kim chcesz zostac w przyszłości ?
Hm , zawsze chciałam zostać chirurgiem , przeprowadzac operacje, ale juz sama nie wiem co chce robic. Może zajme sie pisaniem i pójde na dziennikarke, ale jeszcze nie wiem do konca co chce robic w zyciu ...
9.Kochasz kogoś ?
Kocham rodzine , Kocham 1D , kocham moich przyjaciół. Ale takiego chłopaka przy sercu to nie mam . Nie śpieszy mi sie ;p .
10. Od kiedy jesteś Directioners ?
Directioners jestem jakos od września 2012 roku. Mimo że lubilam ich wczesniej, ale nie jarali mnie tak jak teraz .
6. Część 2 !
- Dobra, chodz mi pomoc sie spakowac - powiedzialam do Horanka. Spojrzał na mnie z zadziornym uśmieszkiem i mnie pocałował w usta oczywiscie odwzajemniłam pocalunek. Weszliśmy do mojego pokoju. Nic sie nie zmienilo, zwyjatkiem tego, że jest porzadek, bo jak ostatnio z niego wychodziłąm zostawiłąm w nim totalny bałagan. Pewnie mama posprzatała. No coż nie dziwie sie. Jestem typem bałaganiary. Nie umiem utrzymac porzadku dlugo w pokoju.
-Przytulnie tu masz - powiedzial Niall przytulajac mnie od tyłu. Odwrocilam sie do niego i zaczelam go całować. Położył mnie delikatnie na łóżku i zaczał namietnie calowac. Najpierw calowal mnie po twarzy a potem po szyji. Zaczał zdejmowac ze mnie bluzke i calowac mnie po brzuchu. Zjechał niżej i juz mial ze mnie zdejmowac spodnie, gdy nagle oprzytomnialam.
- Niall, przestań. Nie tutaj i nie teraz. Mama jest na dole - odsunełam sie od niego i zaczelam ubierac. Widac bylo po nim ze mu sie to nie podoba. Ale nie moglam tego z nim tutaj zrobic tego.
- Może tutaj nie, ale w domu ci nie daruje. Dokończymy to co zaczelismy - pocałował mnie w usta. Uśmiechnełam sie i lekko zachichotałam.
- Dobrze kochanie. A teraz pomóż mi w pakowaniu ciuchów, bo sama sobie nie poradzę - powiedziałam i pocałowałam Nialla w policzek.
- Eh, no dobra - powiedział ze smutna minką. Pakowaliśmy moje rzeczy około godziny, ale spakowałam tylko te najważniejsze. Po reszte i tak wrócę później. No chyba że mi nie wyjdzie z Niallem, ale tej myśli nie dopuszczam do siebie. Gdy już wszystko spakowałam poszłam z chłopakiem na dól do mamy.
-Już sie spakowałaś ? - mama była smutna, nie dziwię się jej. W końcu jej jedyna córka opuszcza rodzinny dom. Też by mi było smutno.
- Tak. Niall ma już zaniósł moje rzeczy do samochodu - podeszłam do mamy i ją przytuliłam - Mamo ? Ja nie wyprowadzam się na zawsze. Będę Cię czesto odwiedzac. Obiecuje Ci to. Ty tez bedziesz mogla nas odwiedzac - powiedziałam i pocalowalam mame w polik i ja mocno przytulilam. Bylo jej smutno ze sie wyprowadzam , ale to tylo jakis czas. Chce sie przekonac co mnie laczy z Niallem. Czy to prawdziwe uczucie czy tylko zauroczenie. Tak wiem dziwnie to brzmi. Ale nie wiem co bedzie za kilka dni a nawet za miesiac, ale jak tego nie zrobie to bede zalowac cale zycie.
-Alex, możemy juz jechac ? - spytał mnie Horan.
- Jasne. To pa mamo. Odwiedze cie za jakis czas. Ok ?
- Dobrze córciu. Dowidzenia Niall - uścisneła mnie na porzegnanie a Niallowi podala reke. Ten ja ścisna i powiedzial tylko " Dowidzenia pani Ewo". A mama sie do niego uśmiechneła. Wyszłam z domu i wsiadła do samochodu. Jechaliśmy przez pewien czas a ja nie wiedziałąm nawet dokad.
- Dokąd my jedziemy ?
- Do naszego nowego domu - powiedzial z usmiechem na twarzy.
- To wiem , ale gdzie ten nasz dom sie znajduje ?
- Nie powiem ci to niespodzianka - Osz, jak ja nie lubie niespodzianek! No ale cóż , to chyba jakos przezyje. Mam taka nadzieje. Po 20 minutach zamochod sie zatrzymal a chlopak mnie oznajmil ze dojechalismy. Stalismy przed wielkim domem. Był piękny : http://www.domynowoczesne.eu/wp-content/uploads/2009/11/dom-z-basenem-6.jpg . Napewno Niall duzo za niego zaplacil , co mi sie nie bardzo podobało.
-Em , to jest nasz dom ? - zapytalam z niedowierzaniem.
- Tak , podoba Cie sie ?
-Tak , ale napewno duzo kosztował. Zwykły domek z dwoma pokojami wystarczylby stanowczo - zapewnilam go.
- Ale kochanie , nie wazne ile kocsztowal. Wazne ze ci sie podoba. Kupilem go dla Ciebie. A dla Ciebie jestem w stanie wydac miliony ! - powiedz i mnie pocalowal. Oczywiscie odwzajemnilam pocalunek . Niall poszedł do samochodu, wyciagnal moje torby i kazal mi wejsc do naszego nowego domu. Stanełam przed drzwimi i niedowierzalam, ze chlopak takie cos kupil. I to dla mnie. Byłąm w szkoku. Otworzylam drzwi a tam .....
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Przepraszam , ze tak dlugo, ale wena mnie opuscila. I nie wiedzialaqm co napisac ;c . Ostatnio czesto mi sie tak dzieje. Mam taka prosbe do was . Ten kto przeczytal ten rozdzial niech da komentarz, bo skoro macie czas na czytranbie to na dodanie komentarza tez znajdziecie czas. ;] . zrobcie to dla mnie ;] .
Ps. KOMENTUJCIE , TO MOTYWUJACE <3 kOCHAM WAS ;*
-Przytulnie tu masz - powiedzial Niall przytulajac mnie od tyłu. Odwrocilam sie do niego i zaczelam go całować. Położył mnie delikatnie na łóżku i zaczał namietnie calowac. Najpierw calowal mnie po twarzy a potem po szyji. Zaczał zdejmowac ze mnie bluzke i calowac mnie po brzuchu. Zjechał niżej i juz mial ze mnie zdejmowac spodnie, gdy nagle oprzytomnialam.
- Niall, przestań. Nie tutaj i nie teraz. Mama jest na dole - odsunełam sie od niego i zaczelam ubierac. Widac bylo po nim ze mu sie to nie podoba. Ale nie moglam tego z nim tutaj zrobic tego.
- Może tutaj nie, ale w domu ci nie daruje. Dokończymy to co zaczelismy - pocałował mnie w usta. Uśmiechnełam sie i lekko zachichotałam.
- Dobrze kochanie. A teraz pomóż mi w pakowaniu ciuchów, bo sama sobie nie poradzę - powiedziałam i pocałowałam Nialla w policzek.
- Eh, no dobra - powiedział ze smutna minką. Pakowaliśmy moje rzeczy około godziny, ale spakowałam tylko te najważniejsze. Po reszte i tak wrócę później. No chyba że mi nie wyjdzie z Niallem, ale tej myśli nie dopuszczam do siebie. Gdy już wszystko spakowałam poszłam z chłopakiem na dól do mamy.
-Już sie spakowałaś ? - mama była smutna, nie dziwię się jej. W końcu jej jedyna córka opuszcza rodzinny dom. Też by mi było smutno.
- Tak. Niall ma już zaniósł moje rzeczy do samochodu - podeszłam do mamy i ją przytuliłam - Mamo ? Ja nie wyprowadzam się na zawsze. Będę Cię czesto odwiedzac. Obiecuje Ci to. Ty tez bedziesz mogla nas odwiedzac - powiedziałam i pocalowalam mame w polik i ja mocno przytulilam. Bylo jej smutno ze sie wyprowadzam , ale to tylo jakis czas. Chce sie przekonac co mnie laczy z Niallem. Czy to prawdziwe uczucie czy tylko zauroczenie. Tak wiem dziwnie to brzmi. Ale nie wiem co bedzie za kilka dni a nawet za miesiac, ale jak tego nie zrobie to bede zalowac cale zycie.
-Alex, możemy juz jechac ? - spytał mnie Horan.
- Jasne. To pa mamo. Odwiedze cie za jakis czas. Ok ?
- Dobrze córciu. Dowidzenia Niall - uścisneła mnie na porzegnanie a Niallowi podala reke. Ten ja ścisna i powiedzial tylko " Dowidzenia pani Ewo". A mama sie do niego uśmiechneła. Wyszłam z domu i wsiadła do samochodu. Jechaliśmy przez pewien czas a ja nie wiedziałąm nawet dokad.
- Dokąd my jedziemy ?
- Do naszego nowego domu - powiedzial z usmiechem na twarzy.
- To wiem , ale gdzie ten nasz dom sie znajduje ?
- Nie powiem ci to niespodzianka - Osz, jak ja nie lubie niespodzianek! No ale cóż , to chyba jakos przezyje. Mam taka nadzieje. Po 20 minutach zamochod sie zatrzymal a chlopak mnie oznajmil ze dojechalismy. Stalismy przed wielkim domem. Był piękny : http://www.domynowoczesne.eu/wp-content/uploads/2009/11/dom-z-basenem-6.jpg . Napewno Niall duzo za niego zaplacil , co mi sie nie bardzo podobało.
-Em , to jest nasz dom ? - zapytalam z niedowierzaniem.
- Tak , podoba Cie sie ?
-Tak , ale napewno duzo kosztował. Zwykły domek z dwoma pokojami wystarczylby stanowczo - zapewnilam go.
- Ale kochanie , nie wazne ile kocsztowal. Wazne ze ci sie podoba. Kupilem go dla Ciebie. A dla Ciebie jestem w stanie wydac miliony ! - powiedz i mnie pocalowal. Oczywiscie odwzajemnilam pocalunek . Niall poszedł do samochodu, wyciagnal moje torby i kazal mi wejsc do naszego nowego domu. Stanełam przed drzwimi i niedowierzalam, ze chlopak takie cos kupil. I to dla mnie. Byłąm w szkoku. Otworzylam drzwi a tam .....
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Przepraszam , ze tak dlugo, ale wena mnie opuscila. I nie wiedzialaqm co napisac ;c . Ostatnio czesto mi sie tak dzieje. Mam taka prosbe do was . Ten kto przeczytal ten rozdzial niech da komentarz, bo skoro macie czas na czytranbie to na dodanie komentarza tez znajdziecie czas. ;] . zrobcie to dla mnie ;] .
Ps. KOMENTUJCIE , TO MOTYWUJACE <3 kOCHAM WAS ;*
środa, 15 maja 2013
6. Część 1 !
-Już kochanie możemy jechać - powiedział do mnie Niall schodząc po schodach. Uśmiechnęłam sie do niego i wyszłam z domu. Trochę boję się tych odwiedzin u mamy, bo będzie ze mna Niall. Boję się jak zareaguje na to, że mam chłopaka i to na dodatek sławnego. Strasznie się tego boję, ale kiedyś musi być ten pierwszy krok. Wsiadłam do samochodu Nialla zamyślona. Chciałam zatrzymać czas i nie jechać do mamy, ale już jest za późno żeby zmienic zdanie. Niestety
-Skarbie stalo sie cos ? - zapytał mnie nagle Niall. Odwróciłam się w jego strone i powiedziałam
-Hm, tak raczej tak - odwróciłam sie w strone okna i znowu rozmyślałam. Chcę żeby wszystko sie ułożyło i było dobrze, żeby mama zaakceptowaqła Nialla bo to dla mnie teraz jest najwazniejsze. Rozmyślalam jeszcze tak przez dluzsza chwile gdy Niall mnie szturchnął.
-Al , jesteśmy na iejscu. Iść z tobą ?
-A mógłbyś ?
-Jasne, dla ciebie wszystko - tak jak myslalam zgodzil sie. Zreszta chyba nie mial innego wyjscia. Wkońcu kiedys musi poznac moja mame. A to kiedyś wypada akurat na dziś.
-To chodzi idziemy - wyszliśmy z samochodu i kierowalismy sie do domu. Nie zdażyliśmy zapukac, bo moja rodzicielka wyszłą z domu i mnie mocno przytuliła. A co z Niallem ? Podała mu reke i sie z nim przywitałą.
-Cześć mamo, przyjechałam cie odwiedzic a przy okazji po moje ciuchy.
-Ciuchy? Ach tak, wyprowadzasz sie do tego młodzieńca - wskazala na Nialla - Alex, mogłabyś nas zapoznac ? - no tak, mądra ja. Zupełnie o tym zapomniałam.
-Momo, pozanj mojego chłopaka Nialla Horana. Jesteśmy ze soba od kilku dni.
-Dzień Dobry - powiedział do niej Niall i podał jej dłon ktora od razu uścisnęłą
-Dzień dobry chłopcze. Mam nadzieje ze jestescie ze soba szczesliwi i wam sie układa, ale nie uwazacie ze wspolne mieszkanie to jeszcze troche za wczesnie? - zdziwiło mnie to pytanie, ale wiedziałąm ze kiedys o to zapyta.
-Prosze pani, wiem że to troche za szybko, ale chcemy srobowac i zobaczyc czy damy rade - powiedział blondyn spokojnie do mojej mamy.
-Dobrze, ufam wam i zgadzam sie na ten powazny krok. Nie bede was tak trzymala na dworze. Zapraszam do środka - otworzyla drzwi i zaprosila do środka - chcecie moze kawe albo herbate ?
-Nie, ja dziekuje. Chyba że Niall chce - zwrocilam sie do blondyna.
-Nie, ja rowniez podziekuje - odezwal sie Horan.
-To ja ide sie spakowac, Niall idziesz ze mna na gore ? - zapytałam Horanka, bo i tak wiedziałąm, że nie bedzie mial o czym gadac z moja mama. Nie znaja sie i lepiej niech narazie tak zostanie, nie chce zeby powiedzial cos nie tak, co sie nie spodoba mojej mamie i go od razu skresli.
-Jasne, czemu nie - od razu odpowiedział.
-To chodz, schodami na gore.
-Jak myslisz polbila mnie ? - nagla zapytal blondasek
- Moja mama ?
-No tak, przeciez ty mnie juz lubisz, chyba - powiedzial niepewnie.
-Ja ? ja cie nie lubie - troche posmutniał jak to powiedziałam - ja cie kocham misiu. A moja mama raczej cie polubila jak na pierwszy rzut oka.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
przepraszam ze tak pozno dodaje nowy rozdzial, ale niestety nie maialam czasu, i głupio sie przyznac ale trace wene i motywacje do tego co robie ( przestaje mi sie chciec pisac bloga ) . Boje sie ze blog upadnie ;c . niestety. przykro mi bardzo ;c .
KOMENTUJCIE , BO TO MOTYWUJE ! <3
-Skarbie stalo sie cos ? - zapytał mnie nagle Niall. Odwróciłam się w jego strone i powiedziałam
-Hm, tak raczej tak - odwróciłam sie w strone okna i znowu rozmyślałam. Chcę żeby wszystko sie ułożyło i było dobrze, żeby mama zaakceptowaqła Nialla bo to dla mnie teraz jest najwazniejsze. Rozmyślalam jeszcze tak przez dluzsza chwile gdy Niall mnie szturchnął.
-Al , jesteśmy na iejscu. Iść z tobą ?
-A mógłbyś ?
-Jasne, dla ciebie wszystko - tak jak myslalam zgodzil sie. Zreszta chyba nie mial innego wyjscia. Wkońcu kiedys musi poznac moja mame. A to kiedyś wypada akurat na dziś.
-To chodzi idziemy - wyszliśmy z samochodu i kierowalismy sie do domu. Nie zdażyliśmy zapukac, bo moja rodzicielka wyszłą z domu i mnie mocno przytuliła. A co z Niallem ? Podała mu reke i sie z nim przywitałą.
-Cześć mamo, przyjechałam cie odwiedzic a przy okazji po moje ciuchy.
-Ciuchy? Ach tak, wyprowadzasz sie do tego młodzieńca - wskazala na Nialla - Alex, mogłabyś nas zapoznac ? - no tak, mądra ja. Zupełnie o tym zapomniałam.
-Momo, pozanj mojego chłopaka Nialla Horana. Jesteśmy ze soba od kilku dni.
-Dzień Dobry - powiedział do niej Niall i podał jej dłon ktora od razu uścisnęłą
-Dzień dobry chłopcze. Mam nadzieje ze jestescie ze soba szczesliwi i wam sie układa, ale nie uwazacie ze wspolne mieszkanie to jeszcze troche za wczesnie? - zdziwiło mnie to pytanie, ale wiedziałąm ze kiedys o to zapyta.
-Prosze pani, wiem że to troche za szybko, ale chcemy srobowac i zobaczyc czy damy rade - powiedział blondyn spokojnie do mojej mamy.
-Dobrze, ufam wam i zgadzam sie na ten powazny krok. Nie bede was tak trzymala na dworze. Zapraszam do środka - otworzyla drzwi i zaprosila do środka - chcecie moze kawe albo herbate ?
-Nie, ja dziekuje. Chyba że Niall chce - zwrocilam sie do blondyna.
-Nie, ja rowniez podziekuje - odezwal sie Horan.
-To ja ide sie spakowac, Niall idziesz ze mna na gore ? - zapytałam Horanka, bo i tak wiedziałąm, że nie bedzie mial o czym gadac z moja mama. Nie znaja sie i lepiej niech narazie tak zostanie, nie chce zeby powiedzial cos nie tak, co sie nie spodoba mojej mamie i go od razu skresli.
-Jasne, czemu nie - od razu odpowiedział.
-To chodz, schodami na gore.
-Jak myslisz polbila mnie ? - nagla zapytal blondasek
- Moja mama ?
-No tak, przeciez ty mnie juz lubisz, chyba - powiedzial niepewnie.
-Ja ? ja cie nie lubie - troche posmutniał jak to powiedziałam - ja cie kocham misiu. A moja mama raczej cie polubila jak na pierwszy rzut oka.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
przepraszam ze tak pozno dodaje nowy rozdzial, ale niestety nie maialam czasu, i głupio sie przyznac ale trace wene i motywacje do tego co robie ( przestaje mi sie chciec pisac bloga ) . Boje sie ze blog upadnie ;c . niestety. przykro mi bardzo ;c .
KOMENTUJCIE , BO TO MOTYWUJE ! <3
piątek, 3 maja 2013
5. Mam dla Ciebie niespodzianke !
- Chłopaki słuchajcie. Alex zgodziła się zostać moją dziewczyną ! - mówiąc to znowu wziął mnie za rękę i mnie pocałował, oczywiście odwzajemniłam pocałunek.
- No to gratuluję, Życzymy szczęścia ! - pierwszy złożył nam życzenia Liam a reszta poszła w jego ślady. Cieszyłam się, że zostałam zaakceptowana przez przyjaciół mojego kochanego Horanka. Wszyscy zeszli na dół mnie i oczywiście Nialla. Cieszyłam się bardzo, że jestem z nim, ale jednak bałam się jednego... że te wszystkie fanki nie zaakceptują naszego związku i będą mnie hejtować. I nie dadzą mi normalnie żyć. A tego bym nie chciała.
- Niall, ja nie wiem czy dam radę być z tobą. Za bardzo boję się reakcji waszych fanek. One nas zniszczą a zwłaszcza mnie - nagle Niall do mnie podszedł i złapał za rękę,
- Przestań, nic sie nie stanie ! Nie dopuszczę do tego - mówił to z takim spokojem, nie chciałam przekreślać naszego związku, ale bałam się cholernie ich fanek, dla których Niall był całym światem. No cóż, musiałam zaryzykować i spróbować. Może akurat będzie dobrze. Podeszłam do okna i usiadłam na parapecie. Rozmyślałam jak to będzie gdy cały świat sie dowie o mnie i Niallu. Wzięłam laptopa i weszłam na facebooka, żeby móc zmienić status związku. Blondyn dokłądnie mi sie przyglądał. Na twarzy chłopaka malowało sie wielkie zdziwienie, no tak. Na facebooku było wszystko po polsku a Horanek nie znał tego języka.
- Alex, co ty robisz ?
- Jak to co, zmieniam status związku kochanie - gdy zmieniałam status na fejsie, Niall poszedł na dół do chłopaków, żeby zrobić coś do jedzenia. Czemu mnie to nie dziwi. hhahahaha. Po zmienieniu statusu i dowiedzeniu sie co się dzieje w Polsce u moich znajomych zamknęłam laptopa i go odłożyłam na szafke koło łóżka. Połóżyłam się na łóżku i czekałam aż Niall wróci. Długo nie wracał a mi sie znudziło czekanie, więc zasnęłam, nawet nie wiem kiedy to sie stało. Po jakimś czasie blondasek przyszedł z jedzeniem i mnie obudził.
- Kochanie, przyniosłem jedzenie. Pomyślałem, że zgłodniałaś - usiadł koło mnie i mnie przytulił - Mam takie ważne pytanie do Ciebie.
- Tak, stało się coś ?
--Nie, wszystko okej. Chciałem tylko zapytać czy... zamieszkałabyś ze mną ? - przyznam zdziwiło mnie to pytanie i to bardzo. Chodzimy ze sobą od kilku godzin a on mi proponuje już zamieszkanie razem ze sobą - ej, kotek stało się coś ?
- Nie, ale nie uważasz, że to trochę za wcześnie. Jesteśmy ze sobą od kilku godzin, a wspólne mieszkanie to już poważniejszy krok.
- Jeśli uważasz, że to jeszcze za wcześnie to uszanuję twoją decyzję i poczekam na Ciebie - lekko sie uśmiechnął, ale chyba nie takiej odpowiedzi się spodziewał. Tylko, że dla mnie to jest naprawdę za szybko. Nie jestem jeszcze na to gotowa.
- Idę na dół do chłopaków, jak coś wiesz gdzie mnie szukać - pokiwałąm głową na tak a on wyszedł z kanapkami, które dla mnie zrobił. Chyba sprawiłam mu tym przykrość, ale nie chce podejmować decyzji zbyt pochopnie, żeby później tego nie żałować. Trochę zgłodniałam. Idę zrobić sobie cos do jedzenia. Wstałam i wyszłam z pokoju. Idąc po schodach słyszałąm rozmowe chłopaków, ale nie wsłuchiwałąm tylko szłąm dalej. Zrobiłam sobie kanapki z serem, ogórkiem i pomidorem a do tego herbatę. Oczywiście dosiadł się do mnie Niall.
-Alex, stało się coś ?
- Nie wszystko w porządku - nie chciałam mu mówić, że źle się czuje odmawiając mu z ta propozycją a zamieszkaniu razem, ale wiem, że źle zrobię zgadzając się.
- Przecież widzę, że coś cie trapi - czyżby tak bardzo było po mnie to widać ? nie, na pewno nie.
- Zastanawiam się czy jestem tego pewna, że nie chcę z tobą zamieszkać, ale jak się zgodzę to boję się, że coś sie popsuję, bo to wszystko dzieje sie stanowczo za szybko.
- Ali, uspokój się nic się zniszczy, będziemy ze sobą już zawsze. Jestem tego pewien.
- Naprawdę? - nagle wstał i stanął na przeciwko mnie i pocałował, zrobił to tak czule - chcę zaryzykować i zobaczyć co z tego wyjdzie. Pojedziesz ze mną do domu po rzeczy ?
- Oczywiście kochanie i mam niespodziankę jeszcze jedną dla Ciebie. Mam mały domek na obrzeżach Anglii i chc żebyśmy tam zamieszkali. Bez chłopaków. Co ty na to ? - Niall coraz bardziej mnie zaskakuje, ale wciąż jestem zdania za to za szybko. nie chciałam mu zrobić przykrości wiec sie zgodziłam.
- Oczywiście, że tak mój blondasku !
- No to czekaj tylko się ubiore i już możemy jechać do Ciebie.
- To ja w tym czasie zadzwonię do mamy gdzie jest - wyciągnęłam telefon i od razu zadzwoniłam do mamy.
- Halo ? - w słuchawce usłyszałam głos swojej mamy.
- Cześć mamo, jesteś może w domu ? Bo chciałam na chwile wpaść.
- Tak, a stało się coś ? - no tak jak zawsze , martwi sie o mnie. nie potrzebnie.
- Nie, wszystko jest dobrze. To ja będę u Ciebie za 15 minut. Pa - rozłaczyłam rozmowe i czekałam aż Niall zejdzie na dół.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Tadaaaam ! Jest nowy rozdział ! Postanowiłam nie usuwać bloga ani go nie zawieszać. Przekonała mnie do tego Karola Misiak ;] . Dziękuję ci bardzo ;* .
KOMENTUJCIE ! Bo to bardzo motywujące !
- No to gratuluję, Życzymy szczęścia ! - pierwszy złożył nam życzenia Liam a reszta poszła w jego ślady. Cieszyłam się, że zostałam zaakceptowana przez przyjaciół mojego kochanego Horanka. Wszyscy zeszli na dół mnie i oczywiście Nialla. Cieszyłam się bardzo, że jestem z nim, ale jednak bałam się jednego... że te wszystkie fanki nie zaakceptują naszego związku i będą mnie hejtować. I nie dadzą mi normalnie żyć. A tego bym nie chciała.
- Niall, ja nie wiem czy dam radę być z tobą. Za bardzo boję się reakcji waszych fanek. One nas zniszczą a zwłaszcza mnie - nagle Niall do mnie podszedł i złapał za rękę,
- Przestań, nic sie nie stanie ! Nie dopuszczę do tego - mówił to z takim spokojem, nie chciałam przekreślać naszego związku, ale bałam się cholernie ich fanek, dla których Niall był całym światem. No cóż, musiałam zaryzykować i spróbować. Może akurat będzie dobrze. Podeszłam do okna i usiadłam na parapecie. Rozmyślałam jak to będzie gdy cały świat sie dowie o mnie i Niallu. Wzięłam laptopa i weszłam na facebooka, żeby móc zmienić status związku. Blondyn dokłądnie mi sie przyglądał. Na twarzy chłopaka malowało sie wielkie zdziwienie, no tak. Na facebooku było wszystko po polsku a Horanek nie znał tego języka.
- Alex, co ty robisz ?
- Jak to co, zmieniam status związku kochanie - gdy zmieniałam status na fejsie, Niall poszedł na dół do chłopaków, żeby zrobić coś do jedzenia. Czemu mnie to nie dziwi. hhahahaha. Po zmienieniu statusu i dowiedzeniu sie co się dzieje w Polsce u moich znajomych zamknęłam laptopa i go odłożyłam na szafke koło łóżka. Połóżyłam się na łóżku i czekałam aż Niall wróci. Długo nie wracał a mi sie znudziło czekanie, więc zasnęłam, nawet nie wiem kiedy to sie stało. Po jakimś czasie blondasek przyszedł z jedzeniem i mnie obudził.
- Kochanie, przyniosłem jedzenie. Pomyślałem, że zgłodniałaś - usiadł koło mnie i mnie przytulił - Mam takie ważne pytanie do Ciebie.
- Tak, stało się coś ?
--Nie, wszystko okej. Chciałem tylko zapytać czy... zamieszkałabyś ze mną ? - przyznam zdziwiło mnie to pytanie i to bardzo. Chodzimy ze sobą od kilku godzin a on mi proponuje już zamieszkanie razem ze sobą - ej, kotek stało się coś ?
- Nie, ale nie uważasz, że to trochę za wcześnie. Jesteśmy ze sobą od kilku godzin, a wspólne mieszkanie to już poważniejszy krok.
- Jeśli uważasz, że to jeszcze za wcześnie to uszanuję twoją decyzję i poczekam na Ciebie - lekko sie uśmiechnął, ale chyba nie takiej odpowiedzi się spodziewał. Tylko, że dla mnie to jest naprawdę za szybko. Nie jestem jeszcze na to gotowa.
- Idę na dół do chłopaków, jak coś wiesz gdzie mnie szukać - pokiwałąm głową na tak a on wyszedł z kanapkami, które dla mnie zrobił. Chyba sprawiłam mu tym przykrość, ale nie chce podejmować decyzji zbyt pochopnie, żeby później tego nie żałować. Trochę zgłodniałam. Idę zrobić sobie cos do jedzenia. Wstałam i wyszłam z pokoju. Idąc po schodach słyszałąm rozmowe chłopaków, ale nie wsłuchiwałąm tylko szłąm dalej. Zrobiłam sobie kanapki z serem, ogórkiem i pomidorem a do tego herbatę. Oczywiście dosiadł się do mnie Niall.
-Alex, stało się coś ?
- Nie wszystko w porządku - nie chciałam mu mówić, że źle się czuje odmawiając mu z ta propozycją a zamieszkaniu razem, ale wiem, że źle zrobię zgadzając się.
- Przecież widzę, że coś cie trapi - czyżby tak bardzo było po mnie to widać ? nie, na pewno nie.
- Zastanawiam się czy jestem tego pewna, że nie chcę z tobą zamieszkać, ale jak się zgodzę to boję się, że coś sie popsuję, bo to wszystko dzieje sie stanowczo za szybko.
- Ali, uspokój się nic się zniszczy, będziemy ze sobą już zawsze. Jestem tego pewien.
- Naprawdę? - nagle wstał i stanął na przeciwko mnie i pocałował, zrobił to tak czule - chcę zaryzykować i zobaczyć co z tego wyjdzie. Pojedziesz ze mną do domu po rzeczy ?
- Oczywiście kochanie i mam niespodziankę jeszcze jedną dla Ciebie. Mam mały domek na obrzeżach Anglii i chc żebyśmy tam zamieszkali. Bez chłopaków. Co ty na to ? - Niall coraz bardziej mnie zaskakuje, ale wciąż jestem zdania za to za szybko. nie chciałam mu zrobić przykrości wiec sie zgodziłam.
- Oczywiście, że tak mój blondasku !
- No to czekaj tylko się ubiore i już możemy jechać do Ciebie.
- To ja w tym czasie zadzwonię do mamy gdzie jest - wyciągnęłam telefon i od razu zadzwoniłam do mamy.
- Halo ? - w słuchawce usłyszałam głos swojej mamy.
- Cześć mamo, jesteś może w domu ? Bo chciałam na chwile wpaść.
- Tak, a stało się coś ? - no tak jak zawsze , martwi sie o mnie. nie potrzebnie.
- Nie, wszystko jest dobrze. To ja będę u Ciebie za 15 minut. Pa - rozłaczyłam rozmowe i czekałam aż Niall zejdzie na dół.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Tadaaaam ! Jest nowy rozdział ! Postanowiłam nie usuwać bloga ani go nie zawieszać. Przekonała mnie do tego Karola Misiak ;] . Dziękuję ci bardzo ;* .
KOMENTUJCIE ! Bo to bardzo motywujące !
Witam wszystkich ;] . Jestem ciekawa ile osób w ogóle czyta mojego bloga. Jeśli go czytasz daj komentarz pod tym postem ;] / Będzie mi bardzo miło ;] . A tak w ogóle to zastanawiam się nad usunięciem bloga lub go zawieszenie na pewien czas ( może to być nawet kilka miesięcy ). Pomóżcie mi podjąć dobrą decyzję ;] . Wasz kochająca Monika ( w opowiadaniu Alex ) .
poniedziałek, 29 kwietnia 2013
4. Oczywiście ze tak !
Przepraszam ze tak dlugo nic nie dadawalam . Ale nie mialam czasu . ;c
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
- Alex spójrz na mnie i mnie posłuchaj. Nie jesteś moja jednorazową przygoda. Jesteś dziewczyną, z którą chce spędzić resztę swojego życia. Mimo, że wiem, że znamy się zaledwie kilka dni, ale od początku się w Tobie zachochałem - znowu to zrobił, rozpłakałam się, ale tym razem ze szczęścia. Wtuliłam się w niego, a on mnie pocałował w czoło. Kochałam jego dotyk i to jak blisko mnie był. Teraz już wiem, że nie jestem mu obojętna i że czuje coś do mnie.
- A co jeśli twoje uczucie do mnie jest tylko chwilowe?- znowu mam w oczach łzy.
- Alex, posłuchaj mnie. Kocham cię i nie chce cię stracić. Jesteś dla mnie całym światem. Nie umiałbym żyć bez ciebie - tak bardzo się cieszyłam, że mi to powiedział. Od kiedy go zobaczyłam, moim marzeniem było usłyszeć te słowa właśnie od niego - chodzi do domu. Zapoznam Cię z resztą zespołu i zjemy śniadanie - zgodziłam się. Weszliśmy do domu i dostałam szoku. Wszystko i wszyscy zaczeli się kręcić wokół mnie i blondyna.
- Niall, może nas zapoznasz - powiedział chłopak z loczkami na głowie.
- No tak, zapomniałbym. To jest Alex, moja....... - nie dokończył. Spuścił wzrok i patrzył się na podłogę. Dało się zorientować, że intensywnie myślał co ma powiedzieć. Bez zastanowienia się odpowiedziałam
- Witajcie, jestem Alex, znajoma Nialla - przestawiłam się po czym całą czwórka zrobiła to samo. Blondyn na mnie spojrzał i się lekko uśmiechnął. Złapał mnie za nadgarstek i odciągnął od reszty. Byłam trochę zdziwiona jego zachowaniem. Zabrał mnie na górę i kazał wejść do jego pokoju. Po czym wszedł za mną i zamknął drzwi za sobą. Usiadłam na jego łóżku i dokładnie obserwowałam jego każdy ruch. Nagle usiadł koło mnie, spojrzał na mnie i zaczął mówić
-Alex, wiem, że to może za wcześnie, ale nie umiem bez Ciebie żyć. Chcę dzielić się z Tobą każda sekundą swojego życia. Ja wiem, że nie powinienem, ale inaczej nie umiem. Jeśli nie jesteś gotowa to ja to zrozumiem i uszanuję twoją decyzję. A nawet za tobą poczekam, nawet jakbym miał czekać za tobą do śmierci - spojrzał na mnie a dokładniej w moje oczy i powiedział - Droga Alex, czy zostaniesz moja dziewczyną? - w moich oczach pojawiły się łzy szczęścia. Niall je tylko otarł i dalej patrzył na mnie. Spojrzałam na niego i go pocałowałam, odwzajemnił pocałunek po czym powiedziałam
- Blondasku oczywiście, że tak ! - krzyknęłam a chłopak wziął mnie na ręce i kręcił mną w kółko. Wszyscy sie zlecieli na góre i patrzyli na nas z dziwna miną, No tak, przecież oni nic nie wiedzieli, ze od teraz jestem dziewczyną ich najlepszego przyjaciela.
- Co się tu dzieje? - zapytał Zayn ze zdziwioną mina
- Nic - odpowiedział mój chłopak. Boże jak to pięknie brzmi "MÓJ CHŁOPAK" ! Jednak Zayn nie dawał za wygraną i próbował za wszelką cene dowiedzieć się co tu przed chwilą sie stało.
- No dalej Horanek, powiedz co tu sie przed chwilą stało, że Alex krzyczała a ty prawie popuściłeś z radości - Niall wkońcu uległ i wszystko chłopakom powiedział
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
REszte dodac jeszcze dzisiaj wiezorem ; D
Komentujcie <3 !
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
- Alex spójrz na mnie i mnie posłuchaj. Nie jesteś moja jednorazową przygoda. Jesteś dziewczyną, z którą chce spędzić resztę swojego życia. Mimo, że wiem, że znamy się zaledwie kilka dni, ale od początku się w Tobie zachochałem - znowu to zrobił, rozpłakałam się, ale tym razem ze szczęścia. Wtuliłam się w niego, a on mnie pocałował w czoło. Kochałam jego dotyk i to jak blisko mnie był. Teraz już wiem, że nie jestem mu obojętna i że czuje coś do mnie.
- A co jeśli twoje uczucie do mnie jest tylko chwilowe?- znowu mam w oczach łzy.
- Alex, posłuchaj mnie. Kocham cię i nie chce cię stracić. Jesteś dla mnie całym światem. Nie umiałbym żyć bez ciebie - tak bardzo się cieszyłam, że mi to powiedział. Od kiedy go zobaczyłam, moim marzeniem było usłyszeć te słowa właśnie od niego - chodzi do domu. Zapoznam Cię z resztą zespołu i zjemy śniadanie - zgodziłam się. Weszliśmy do domu i dostałam szoku. Wszystko i wszyscy zaczeli się kręcić wokół mnie i blondyna.
- Niall, może nas zapoznasz - powiedział chłopak z loczkami na głowie.
- No tak, zapomniałbym. To jest Alex, moja....... - nie dokończył. Spuścił wzrok i patrzył się na podłogę. Dało się zorientować, że intensywnie myślał co ma powiedzieć. Bez zastanowienia się odpowiedziałam
- Witajcie, jestem Alex, znajoma Nialla - przestawiłam się po czym całą czwórka zrobiła to samo. Blondyn na mnie spojrzał i się lekko uśmiechnął. Złapał mnie za nadgarstek i odciągnął od reszty. Byłam trochę zdziwiona jego zachowaniem. Zabrał mnie na górę i kazał wejść do jego pokoju. Po czym wszedł za mną i zamknął drzwi za sobą. Usiadłam na jego łóżku i dokładnie obserwowałam jego każdy ruch. Nagle usiadł koło mnie, spojrzał na mnie i zaczął mówić
-Alex, wiem, że to może za wcześnie, ale nie umiem bez Ciebie żyć. Chcę dzielić się z Tobą każda sekundą swojego życia. Ja wiem, że nie powinienem, ale inaczej nie umiem. Jeśli nie jesteś gotowa to ja to zrozumiem i uszanuję twoją decyzję. A nawet za tobą poczekam, nawet jakbym miał czekać za tobą do śmierci - spojrzał na mnie a dokładniej w moje oczy i powiedział - Droga Alex, czy zostaniesz moja dziewczyną? - w moich oczach pojawiły się łzy szczęścia. Niall je tylko otarł i dalej patrzył na mnie. Spojrzałam na niego i go pocałowałam, odwzajemnił pocałunek po czym powiedziałam
- Blondasku oczywiście, że tak ! - krzyknęłam a chłopak wziął mnie na ręce i kręcił mną w kółko. Wszyscy sie zlecieli na góre i patrzyli na nas z dziwna miną, No tak, przecież oni nic nie wiedzieli, ze od teraz jestem dziewczyną ich najlepszego przyjaciela.
- Co się tu dzieje? - zapytał Zayn ze zdziwioną mina
- Nic - odpowiedział mój chłopak. Boże jak to pięknie brzmi "MÓJ CHŁOPAK" ! Jednak Zayn nie dawał za wygraną i próbował za wszelką cene dowiedzieć się co tu przed chwilą sie stało.
- No dalej Horanek, powiedz co tu sie przed chwilą stało, że Alex krzyczała a ty prawie popuściłeś z radości - Niall wkońcu uległ i wszystko chłopakom powiedział
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
REszte dodac jeszcze dzisiaj wiezorem ; D
Komentujcie <3 !
sobota, 13 kwietnia 2013
3. Lepiej jak już pójdę.
Rozdział o tematyce erotycznej. Wchodzisz na własną odpowiedzialność .
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
-Alex, co ty tu robisz i na dodatek w nocy ?
-Nic ja tylko... boję się burzy.- wyszeptałam jak najciszej, myślałam, że chłopak tego nie usłyszał, ale się myliłam.
-Nie bój się jestem przy tobie.- mówiąc te słowa wstał z łóżka i podszedł do mnie, przytulając mnie. Kazał mi usiąść na łóżku, tak też zrobiłam. Siedziałam przez dłuższą chwilę w niego wtulona i zaczęłam odpływać w krainę snów.
-Alex?- nagle ocknęłam się
-Tak Niall ?
-Połóż się widzę, że jesteś zmęczona-widziałam jak się do mnie uśmiecha, więc nie protestowałam położyłam się na łóżku Horana a on mnie przykrył swoją kołdrą. Schowałam głowę pod poduszkę, bałam się burzy, która nadal trwała i chyba nie zamierzała przestać. Horanek chyba to zauważył, bo się do mnie lekko zbliżył.
-Niall, przytul mnie.-wyszeptałam po czym blondasek mnie mocno do siebie przytulił. Odwróciłam się do niego przodem i wtuliłam się w niego. Poczułam jak mnie całuje w czoło. Uśmiechnęłam się i spojrzałam na niego. Poczułam, że potrzebuję jego bliskości, więc złożyłam na jego ustach czuły pocałunek, odwzajemnił go. Zaczęliśmy się całować. Horan całował tak czule i delikatnie jakby bał się, że zrobi mi krzywdę. Nawet nie wiem kiedy chłopak znalazł się nade mną składając pocałunki na moich ustach, które go pragnęły. Byłam w pozycji półsiedzącej. Niall mnie nadal całował i błądził swoimi rękoma po moich plecach. Zaczął podnosić moją koszulkę. Nagle przerwał i spojrzał na mnie. Wiedziałam o co chciał mnie zapytać, wiec pokiwałam głową na znak, że się zgadzam. Nie zastanawiając się znowu zaczął mnie całować i błądzić po moich plecach i całym ciele. Spojrzałam na niego i zaczęłam ściągać z niego koszulkę, on zrobił to samo co ja. Po paru chwilach byliśmy w samej bieliźnie, nagle coś mnie zatrzymało. Odsunęłam się lekko od niego i wyszeptałam:
-Niall, to będzie mój pierwszy raz. - spojrzał na mnie i się uśmiechnął.
-Nie martw się będę delikatny.- posłałam mu szeroki uśmiech po czym znowu zaczęliśmy się całować. Zdjął ze mnie bieliznę, ja zrobiłam to samo. Myśl o tym, ze byliśmy nadzy wcale mnie nie przerażała. Cieszyłam się każdym jego dotykiem i centymetrem jego cudownego ciała. Poczułam jego członka przy moim miejscu intymnym i dałam mu znak, że jestem gotowa. Poczułam jak we mnie wchodzi, robił to tak delikatnie. Nagle przyśpieszył a wraz z nim nasz oddech, który zrobił się cięższy. W pewnym momencie poczułam wielka ulgę i zmęczenie, co oznaczało, że osiągnęliśmy nasz wspólny cel. Opadliśmy na łóżko. Byłam taka szczęśliwa, że ta sytuacja się znow powtórzyła i jej nie zmarnowałam. Wtuliłam się w jego ciało i zasnęłam.Następnego dnia obudziłam się dość wcześnie, bo o 8.00. Podniosłam się i rozejrzałam po pokoju, okazało się, że on nie był mój. No tak przypominam sobie, wczoraj zaprosił mnie Niall do siebie i z nim spałam. Czekaj, czekaj! Czy ja z nim to zrobiłam?! Ehh, raczej tak. O matko, teraz czuję się jak ostatnia szmata, która sypia z kim popadnie. Jedyne czego teraz chcę to iść do siebie do domu. Wstałąm z łóżka, ubrałam wczorajsze ciuchy i wyszłąm z pokoju zamykając za sobą drzwi. Na korytarzu nikogo nie było. Gdy schodziłam po schodach modliłam się, żeby nikogo w salonie nie było. Niestety w kuchni stał blondyn, z którym przeżyłam piękną noc i swój pierwszy raz. Robił sobie śniadanie, więc postanowiłam się wymknąć z jego domu niezauważalnie. Na moje nieszczęście uderzyłam w sofę, która stała w salonie. Niall od razu się na mnie spojrzał i posłał swój czarujący uśmiech.
-Hej mała, jak się spało? - podszedł do mnie i mnie pocałował. Czy on do mnie powiedział MAŁA ?! Od kiedy on tak do mnie mówi?! Dobra już nieważne. Nie chcę wiedzieć.
-Hej, świetnie.- również się do niego uśmiechnęłam.- przepraszam, ale musze już iść. Rodzice pewnie się o mnie martwią.- nie chciałam dłużej z nim zostać, bo pomyśli sobie, że przez tą noc będzie musiał całe wieki ze mną siedzieć. Chciałam dać mu trochę wolności.
-Zrobiłem śniadanie, zjesz ze mną?- i znowu to samo. Patrzył na mnie swoimi cudownymi niebieskimi tęczówkami, od których wariowałam.
-Nie lepiej nie. Muszę to wszystko przemyśleć, a zwłaszcza to co się stało w nocy. Przepraszam - wyszłam z domu i kierowałąm się do bramy. Nagle podjechał czarny samochód a z niego wysiedli chłopcy z 1D. Czułam się jak w niebie. Pierwszy raz widziałam ich na żywo. I zapewne ostatni, bo dla Nialla jestem tylko jednorazową przygoda, o której szybko zapomni.
-Alex, czekaj ! - skąd ja ten głos znam. No tak to był blondyn, przed którym teraz starałam się uciec.
-Nie Niall, lepiej bedzie jak juz sobie pojde. Zobacz chłopcy już przyjechali, zajmij sie nimi a o mnie mozesz juz zapomniec i tak pewnie byłam twoja jednorazowa przygoda. - wypowiadając ostatnie słowa czułam jak coś we mnie pękło a łzy cisneły mi sie na oczy. Niall chyba to zobaczył, bo od razu do mnie podbiegł i przytulił, wycierając moje łzy. Pewnie ciekawi was jak na to zareagowali chłopcy. Takw sumie to nijak. Stali przy samochodzie i nas z uwaga obserwowali. Dziwnie sie czułam, czując ich wzrok na sobie, który mnie przeszywał na wylot. Chłopak spojrzał na mnie, uśmiechnął sie i powiedział:
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Ciąg dalszy nastąpi .
PS. przepraszam za błędy.
KOMENTUJCIE <3 !!
środa, 10 kwietnia 2013
2. Przepraszam , ja nie moge.
-Tak w sumie to nic . Chciałem tylko zapytać czy moge dotrzymać ci towazystwa w drodze powrotnej do domu . - zdziwilo mnie to co przed chwila mi powiedzial nie sadzilam , że kiedys to od niego usłyszę . A jednak to sie stalo .
-Jasne , czemu nie . - powiedziałąm ze spokojem mimo , że w głebi duszy krzyczałam jak mała dziewczynka . Wędrowaliśmy ulicami Londynu w ciszy . Czułąm sie trochę niezręcznie a ta cisza mnie wręcz dobijała . Musiałąm to jakos przerwać, więc zapytałam:
-Gdzie ty tak wogóle mieszkasz, jeśli mogę wiedzieć. - nie oczekiwałam odpowiedzi od chłopaka odpowiedzi, ale jednak ją usłyszałam.
-Zatrzymaj sie! - trochę mnie zdziwiło to co powiedział, ale zrobiłam jak chciał. Staliśmy koło wielkiej willi gdzie na branie wisiałą tabliczka z napisem "obiekt monitorowany".
-Tutaj mieszkam z całym zespołem. - mówił to z takim ślicznym usmiechem na twarzy, kochałam to oraz jego wzrok, z którym na mnie patzrył. Czułąm, że zaczynam się w nim zakochiwać, ale przecież nie mogłam mu tego powiedzieć, bo pomyśli, że jestem jakąś psychofanką, która leci na jego kase i sławę.
-Ładnie tu macie. Przepraszam, ale muszę już iść. Nie chce Ci zawracać głowy, a poza tym późno już. - odeszłam trochę dalej by udać się do domu, gdy nagle chłopak złapał mnie za nadgarstek. Nalegał żebym zaostała u nich na noc. Stanowczo zaprzeczyłam, lecz on ciagle nalegał, aż wkońcu mnie namówił i zostałam. Od razu zadzwoniłam do mamy, że nie wrócę dziś do domu na noc. Nie miałą nic przeciwko. Powiedziałąm Niallowi, że mogę zostać, bardzo się ucieszył. Weszliśmy razem do ogrodu, było tam cudownie. Zachwycałam się widokiem, trwając w ciszy. Jednak Niall ją przerwał:
-Chłopaków nie ma w domu. Pojechali do swoich rodzin. - trochę mnie zdziwiłą wiadomość, że chłopaki wyjechali a Niall sam został.
-A ty czemu nie pijechałeś ?
-Mamy 2 tygodniowy urlo, więc byłem tydzień temu w domu a ten tydzień postanowiłem posiedzieć tutaj. Nie przeszkadza ci to, że będziemy sami w domu? - nie wiedziałąm co mam na to odpowiedzieć, więc szybko odpowiedziałam.
-Nie. - w sercu cieszyłam sie, że będę z nim sama. Mam nadzieję, ze on czuje do mnie to samo co ja do niego.
-A więc zapraszam - otworzył mi drzwi i kazał wejśc pierwszej. Kazał mi usiąść na kanapie w salonie. On natomiast poszedł do kuchni. Domyślałam się, że poszedł po jedzenie, ponieważ każdy wiedział, że lubi bardzo dużo jeść. Moja intuicja mnie nie zawiodła, wrócił do salonu z kanapkami i sokiem pomarańczowym. Położył je na stole i kazał mi sie poczestować. Byłam głodna, wiec nie protestowałam.
-Dziękuję - wyszeptałąm, a Niall sie tylko uśmiechnął. Patrzył na mnie tymi swoimi pięknymi oczami. Nagle zaczął sie do mnie zbliżać, tonęłam w jego oczach z każda sekundą. Był coraz bliżej a ja czułąm się jak w niebie. Nagle mnie pocałował, oczywiście odwzajemniłam pocałunek. Całowaliśmy się, gdy nagle blondyn spojrzał na mnie a ja sie uśmiechnęłam, znowu zaczesliśmy się całować, było cudownie. Niall mnie do siebie przyciągnął i zaczął błądzić swoimi rękoma po moich plecach, nagle włożył je po moją bluske i znowu nimi błądził. Chciałam by ta chwila trwała wiecznie. Nagle blondyn zaczął ściągać ze mnie moją koszulke, gdy oprzytomniałam trochę sie od niego odsunęłam.
-Niall, przepraszam ja... nie mogę. To wszystko dzieje się za szybko, wybacz. - widać było, że blondyn troche posmutniał. Nie chciałąm mu sprawić przykrości, więc poszłam na górę gdzie miałam spać Położyłam się na łóżku rozmyślając nad tym co się właśnie stało na dole. Zastanawiałam się czy dobrze zrobiłam odmawiając mu, chciałam żeby ta sytuacja sie kiedyś jeszcze powtórzyła, ale bałam się, że to się nie stanie już nigdy. Nawet nie wiem kiedy zasnęłam, obudziłam się w nocy była burza. Strasznie się bałam, nie wiedziałam co zrobić, więc postanowiłam pójść do pokoju Nialla. Wyszłam z łóżka, idąc do pokoju chłopaka strasznie się bałam. Gdy doszłam do pokoju blondyna, lekko uchyliłam drzwi i zajrzałam do środka. Chłopak spał, wyglądał tak słodko. Weszłam do pomieszczenia i stanęłam nad łóżkiem Horana.
-Niall? - wyszeptałam cicho, lecz chłopak nawet nie drgnął. Nie chciałam go budzić, nie miałam serc tego zrobić, więc postanowiłam wyjść z jego pokoju i iść do siebie. Gdy otworzyłam drzwi od jego pokoju usłyszałam jak się budzi.
-Alex, co ty tu robisz i na dodatek w nocy ?
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
PS. jak coś przepraszam za błędy .
KOMENTUJCIE <3
-Jasne , czemu nie . - powiedziałąm ze spokojem mimo , że w głebi duszy krzyczałam jak mała dziewczynka . Wędrowaliśmy ulicami Londynu w ciszy . Czułąm sie trochę niezręcznie a ta cisza mnie wręcz dobijała . Musiałąm to jakos przerwać, więc zapytałam:
-Gdzie ty tak wogóle mieszkasz, jeśli mogę wiedzieć. - nie oczekiwałam odpowiedzi od chłopaka odpowiedzi, ale jednak ją usłyszałam.
-Zatrzymaj sie! - trochę mnie zdziwiło to co powiedział, ale zrobiłam jak chciał. Staliśmy koło wielkiej willi gdzie na branie wisiałą tabliczka z napisem "obiekt monitorowany".
-Tutaj mieszkam z całym zespołem. - mówił to z takim ślicznym usmiechem na twarzy, kochałam to oraz jego wzrok, z którym na mnie patzrył. Czułąm, że zaczynam się w nim zakochiwać, ale przecież nie mogłam mu tego powiedzieć, bo pomyśli, że jestem jakąś psychofanką, która leci na jego kase i sławę.
-Ładnie tu macie. Przepraszam, ale muszę już iść. Nie chce Ci zawracać głowy, a poza tym późno już. - odeszłam trochę dalej by udać się do domu, gdy nagle chłopak złapał mnie za nadgarstek. Nalegał żebym zaostała u nich na noc. Stanowczo zaprzeczyłam, lecz on ciagle nalegał, aż wkońcu mnie namówił i zostałam. Od razu zadzwoniłam do mamy, że nie wrócę dziś do domu na noc. Nie miałą nic przeciwko. Powiedziałąm Niallowi, że mogę zostać, bardzo się ucieszył. Weszliśmy razem do ogrodu, było tam cudownie. Zachwycałam się widokiem, trwając w ciszy. Jednak Niall ją przerwał:
-Chłopaków nie ma w domu. Pojechali do swoich rodzin. - trochę mnie zdziwiłą wiadomość, że chłopaki wyjechali a Niall sam został.
-A ty czemu nie pijechałeś ?
-Mamy 2 tygodniowy urlo, więc byłem tydzień temu w domu a ten tydzień postanowiłem posiedzieć tutaj. Nie przeszkadza ci to, że będziemy sami w domu? - nie wiedziałąm co mam na to odpowiedzieć, więc szybko odpowiedziałam.
-Nie. - w sercu cieszyłam sie, że będę z nim sama. Mam nadzieję, ze on czuje do mnie to samo co ja do niego.
-A więc zapraszam - otworzył mi drzwi i kazał wejśc pierwszej. Kazał mi usiąść na kanapie w salonie. On natomiast poszedł do kuchni. Domyślałam się, że poszedł po jedzenie, ponieważ każdy wiedział, że lubi bardzo dużo jeść. Moja intuicja mnie nie zawiodła, wrócił do salonu z kanapkami i sokiem pomarańczowym. Położył je na stole i kazał mi sie poczestować. Byłam głodna, wiec nie protestowałam.
-Dziękuję - wyszeptałąm, a Niall sie tylko uśmiechnął. Patrzył na mnie tymi swoimi pięknymi oczami. Nagle zaczął sie do mnie zbliżać, tonęłam w jego oczach z każda sekundą. Był coraz bliżej a ja czułąm się jak w niebie. Nagle mnie pocałował, oczywiście odwzajemniłam pocałunek. Całowaliśmy się, gdy nagle blondyn spojrzał na mnie a ja sie uśmiechnęłam, znowu zaczesliśmy się całować, było cudownie. Niall mnie do siebie przyciągnął i zaczął błądzić swoimi rękoma po moich plecach, nagle włożył je po moją bluske i znowu nimi błądził. Chciałam by ta chwila trwała wiecznie. Nagle blondyn zaczął ściągać ze mnie moją koszulke, gdy oprzytomniałam trochę sie od niego odsunęłam.
-Niall, przepraszam ja... nie mogę. To wszystko dzieje się za szybko, wybacz. - widać było, że blondyn troche posmutniał. Nie chciałąm mu sprawić przykrości, więc poszłam na górę gdzie miałam spać Położyłam się na łóżku rozmyślając nad tym co się właśnie stało na dole. Zastanawiałam się czy dobrze zrobiłam odmawiając mu, chciałam żeby ta sytuacja sie kiedyś jeszcze powtórzyła, ale bałam się, że to się nie stanie już nigdy. Nawet nie wiem kiedy zasnęłam, obudziłam się w nocy była burza. Strasznie się bałam, nie wiedziałam co zrobić, więc postanowiłam pójść do pokoju Nialla. Wyszłam z łóżka, idąc do pokoju chłopaka strasznie się bałam. Gdy doszłam do pokoju blondyna, lekko uchyliłam drzwi i zajrzałam do środka. Chłopak spał, wyglądał tak słodko. Weszłam do pomieszczenia i stanęłam nad łóżkiem Horana.
-Niall? - wyszeptałam cicho, lecz chłopak nawet nie drgnął. Nie chciałam go budzić, nie miałam serc tego zrobić, więc postanowiłam wyjść z jego pokoju i iść do siebie. Gdy otworzyłam drzwi od jego pokoju usłyszałam jak się budzi.
-Alex, co ty tu robisz i na dodatek w nocy ?
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
PS. jak coś przepraszam za błędy .
KOMENTUJCIE <3
1. Przepraszam , usiadł Pan na mojej kurtce .
Mieszkałam w Londynie , byłam wielką fanką 1D . Moim największym marzeniem było spotkać ten boysband , a w szególności Nialla Horana . Podziwiałam go za to co robi , wiec pewnego dnia poszłam do jego ulubionej restauracji z myślą , że go tam spotkam .Weszłam do knajpki i zostawiłam swoją kurtkę przy jednym ze stolików , po czym poszłam zamówić jedzenie . Gdy wróciłam z frytkami i cola ujrzałam chłopaka siedzącego przy moim stoliku . Podeszłam zostawiając fast foody na stoliku mówiąc :
- Przepraszam , ale usiadł Pan na mojej kurtce .
W tym momencie chłopak odwrócił się w moją stronę i zobaczyłam , że jest to we własnej osobie Niall Horan . Zaniemówiłam z wrażenia . Już chciałam zacząć piszczeć , gdy chłopak wstał i zatkał mi usta . Zaczął mnie prosić , żebym nie piszczała , bo nie chce żeby jego fanki się na niego rzuciły . Wyjaśnił mi że jest to jego ulubione miejsce i jego ulubiony stolik i zawsze gdy tu przychodzi siada przy nim .
Usiadłam przy stoliku razem z chłopakiem, siedzieliśmy chwilę w ciszy, która on nagle przerwał.
- A tak wogóle to jestem Niall Horan, ale to już chyba wiesz. Ale za to ja nie wiem jak ty masz na imie , przedstawisz się ? - zapytał mnie z uśmiechem na twarzy. Tak, miał rację, że wiedziałam kim jest, wkońcu jestem jego wielką fanką.
- Mam na imie Alex - powiedziałam z uśmiechem na twarzy i lekkim niedowierzaniem. Wciąż nie mogłam uwierzyć, że rozmawiam ze swoim idolem.
-Mieszkasz tu ? - zapytał.
-Tak, mieszkam tu od kilku lat. Przeprowadziłam sie tu z Polski, ponieważ chciałam iśc do szkoły muzycznej.
-Szkoły muzycznej ? - zapytał z niedowierzaniem .
-Tak , jestem amatorką , która wrzuca swoje wokale muzyczne do internetu . - powiedziałam z przyciszonym głosem , ponieważ nigdy nie lubiałam się chwalic tym co robię . jestem typem człowieka skromnego i troche nieśmiałego . Mino tego udostępmniam swój głos w internecie . Nie wstydze sie tego robić , ponieważ śpiewanie jest moja pasją . Jednak jak bym miała zaśpiewać coś publicznie np. na scenie to nie wiem czy bym sie odważyła . Ci ludzie i ich oczy wpatrzone we mnie i tylko we mnie , to mnie troche przeraża . Wciąż mam nadzieje , że pokonam swój lęk przed sceną i będę żyła muzyka . Chłopak nic nie odpowiedział tylko sie do mnie lekko usmiechnął . Odwzajemniłam gest i zajełam sie jedzieniem . Nagle poczułam jego wzrok , który mnie przeszywał . Czułąm sie troche niezrecznie , wiec spojrzałam na niego i zapytałam:
-Jestem gdzieś ubrudzona ? - zapytałąm , ponieważ dziwnie sie wtedy czułam .
-Nie , ja tylko .... - zaczął mówić , ale nieskończył tylko spuścił wzrok i zaczął patrzeć w podłoge , tak jakby było w niej coś fascynującego . Chciałam wiedzieć co chciał powiedzieć , więc przerwałam niezręczyny moment i zapytałam:
-Co, ty tylko ? - zapytałam , ale nie usłyszałam odpowiedzi . Chyba sie trochę speszył . Uśmiechnęłam się do niego dając mu znak, że mi może powiedzieć . Odwzajemnił uśmiech i zaczął mówić .
- Nic . Ja tylko chciałem powiedzieć , że .... masz piękne oczy . - rzucił szybko patrząc na mnie i znowu spuścił wzrok na podłogę . Zauważyłam , że zaczął się rumienić , wieć zaczełam cicho chichotać . Chłopak spojrzał na mnie ze zdziwionom mina i tylko zapytał :
-Co cię tak śmieszy ? - widac było po nim , że nie wie o co mi chodzi , wiec postanowiłam mu wyjaśnic z czego chichotałam .
-Fajnie wyglądasz gdy sie rumienisz . - powiedzialam do niego i się szeroko uśmiechnęłąm . Zrobił to samo . Gdy skończyłam posiłek czyli moje frytki spojrzałam na mojego iPhona , okazało sie , że była juz godzina 20.00 . Wstałam i zaczęłąm się ubierać gdy nagle blondyn sie odezwał :
-Już idziesz ? - zapytał mnie ze zdziwieniem , które malowało mu sie na twarzy . Dało sie zauważyć , że był troche zdezorientowany moim zachowaniem .
-Tak , muszę już iść . Jest godzina 20 robi sie ciemno a ja jeszcze nie wróciłam do domu . Moi rodzice napewno się o mnie martwią . Może jeszcze kiedys sie spotkamy . Narazie . - powiedziałam zegnajac sie z blondynem i wyszłam z retsuracji . Nagle zobaczyłam , że ktoś mnie woła , wieć sie odwróciłam i zobaczyłam Nialla , który biegł w moja strone . Zatrzymałm sie i zapytałam:
-Co się stało ?
- Przepraszam , ale usiadł Pan na mojej kurtce .
W tym momencie chłopak odwrócił się w moją stronę i zobaczyłam , że jest to we własnej osobie Niall Horan . Zaniemówiłam z wrażenia . Już chciałam zacząć piszczeć , gdy chłopak wstał i zatkał mi usta . Zaczął mnie prosić , żebym nie piszczała , bo nie chce żeby jego fanki się na niego rzuciły . Wyjaśnił mi że jest to jego ulubione miejsce i jego ulubiony stolik i zawsze gdy tu przychodzi siada przy nim .
Usiadłam przy stoliku razem z chłopakiem, siedzieliśmy chwilę w ciszy, która on nagle przerwał.
- A tak wogóle to jestem Niall Horan, ale to już chyba wiesz. Ale za to ja nie wiem jak ty masz na imie , przedstawisz się ? - zapytał mnie z uśmiechem na twarzy. Tak, miał rację, że wiedziałam kim jest, wkońcu jestem jego wielką fanką.
- Mam na imie Alex - powiedziałam z uśmiechem na twarzy i lekkim niedowierzaniem. Wciąż nie mogłam uwierzyć, że rozmawiam ze swoim idolem.
-Mieszkasz tu ? - zapytał.
-Tak, mieszkam tu od kilku lat. Przeprowadziłam sie tu z Polski, ponieważ chciałam iśc do szkoły muzycznej.
-Szkoły muzycznej ? - zapytał z niedowierzaniem .
-Tak , jestem amatorką , która wrzuca swoje wokale muzyczne do internetu . - powiedziałam z przyciszonym głosem , ponieważ nigdy nie lubiałam się chwalic tym co robię . jestem typem człowieka skromnego i troche nieśmiałego . Mino tego udostępmniam swój głos w internecie . Nie wstydze sie tego robić , ponieważ śpiewanie jest moja pasją . Jednak jak bym miała zaśpiewać coś publicznie np. na scenie to nie wiem czy bym sie odważyła . Ci ludzie i ich oczy wpatrzone we mnie i tylko we mnie , to mnie troche przeraża . Wciąż mam nadzieje , że pokonam swój lęk przed sceną i będę żyła muzyka . Chłopak nic nie odpowiedział tylko sie do mnie lekko usmiechnął . Odwzajemniłam gest i zajełam sie jedzieniem . Nagle poczułam jego wzrok , który mnie przeszywał . Czułąm sie troche niezrecznie , wiec spojrzałam na niego i zapytałam:
-Jestem gdzieś ubrudzona ? - zapytałąm , ponieważ dziwnie sie wtedy czułam .
-Nie , ja tylko .... - zaczął mówić , ale nieskończył tylko spuścił wzrok i zaczął patrzeć w podłoge , tak jakby było w niej coś fascynującego . Chciałam wiedzieć co chciał powiedzieć , więc przerwałam niezręczyny moment i zapytałam:
-Co, ty tylko ? - zapytałam , ale nie usłyszałam odpowiedzi . Chyba sie trochę speszył . Uśmiechnęłam się do niego dając mu znak, że mi może powiedzieć . Odwzajemnił uśmiech i zaczął mówić .
- Nic . Ja tylko chciałem powiedzieć , że .... masz piękne oczy . - rzucił szybko patrząc na mnie i znowu spuścił wzrok na podłogę . Zauważyłam , że zaczął się rumienić , wieć zaczełam cicho chichotać . Chłopak spojrzał na mnie ze zdziwionom mina i tylko zapytał :
-Co cię tak śmieszy ? - widac było po nim , że nie wie o co mi chodzi , wiec postanowiłam mu wyjaśnic z czego chichotałam .
-Fajnie wyglądasz gdy sie rumienisz . - powiedzialam do niego i się szeroko uśmiechnęłąm . Zrobił to samo . Gdy skończyłam posiłek czyli moje frytki spojrzałam na mojego iPhona , okazało sie , że była juz godzina 20.00 . Wstałam i zaczęłąm się ubierać gdy nagle blondyn sie odezwał :
-Już idziesz ? - zapytał mnie ze zdziwieniem , które malowało mu sie na twarzy . Dało sie zauważyć , że był troche zdezorientowany moim zachowaniem .
-Tak , muszę już iść . Jest godzina 20 robi sie ciemno a ja jeszcze nie wróciłam do domu . Moi rodzice napewno się o mnie martwią . Może jeszcze kiedys sie spotkamy . Narazie . - powiedziałam zegnajac sie z blondynem i wyszłam z retsuracji . Nagle zobaczyłam , że ktoś mnie woła , wieć sie odwróciłam i zobaczyłam Nialla , który biegł w moja strone . Zatrzymałm sie i zapytałam:
-Co się stało ?
Rozpoczęcie bloga
Cześć , jestem Monika i od dzisiaj będę tutaj z Wami . Posty postaram się dodawać systematycznie ;] . No to zaczynamy ;p .
Bohaterowie:
Alex:

Niall:

Harry:

Louis:

Zayn:

Liam:
Bohaterowie:
Alex:

Niall:
Harry:
Louis:

Zayn:
Liam:
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)