środa, 10 kwietnia 2013

2. Przepraszam , ja nie moge.

-Tak w sumie to nic . Chciałem tylko zapytać czy moge dotrzymać ci towazystwa w drodze powrotnej do domu . - zdziwilo mnie to co przed chwila mi powiedzial nie sadzilam , że kiedys to od niego usłyszę . A jednak to sie stalo .
-Jasne , czemu nie . - powiedziałąm ze spokojem mimo , że w głebi duszy krzyczałam jak mała dziewczynka . Wędrowaliśmy ulicami Londynu w ciszy . Czułąm sie trochę niezręcznie a ta cisza mnie wręcz dobijała . Musiałąm to jakos przerwać, więc zapytałam:
-Gdzie ty tak wogóle mieszkasz, jeśli mogę wiedzieć. - nie oczekiwałam odpowiedzi od chłopaka odpowiedzi, ale jednak ją usłyszałam.
-Zatrzymaj sie! - trochę mnie zdziwiło to co powiedział, ale zrobiłam jak chciał. Staliśmy koło wielkiej willi gdzie na branie wisiałą tabliczka z napisem "obiekt monitorowany".
-Tutaj mieszkam z całym zespołem. - mówił to z takim ślicznym usmiechem na twarzy, kochałam to oraz jego wzrok, z którym na mnie patzrył. Czułąm, że zaczynam się w nim zakochiwać, ale przecież nie mogłam mu tego powiedzieć, bo pomyśli, że jestem jakąś psychofanką, która leci na jego kase i sławę.
-Ładnie tu macie. Przepraszam, ale muszę już iść. Nie chce Ci zawracać głowy, a poza tym późno już. - odeszłam trochę dalej by udać się do domu, gdy nagle chłopak złapał mnie za nadgarstek. Nalegał żebym zaostała u nich na noc. Stanowczo zaprzeczyłam, lecz on ciagle nalegał, aż wkońcu mnie namówił i zostałam. Od razu zadzwoniłam do mamy, że nie wrócę dziś do domu na noc. Nie miałą nic przeciwko. Powiedziałąm Niallowi, że mogę zostać, bardzo się ucieszył. Weszliśmy razem do ogrodu, było tam cudownie. Zachwycałam się widokiem, trwając w ciszy. Jednak Niall ją przerwał:
-Chłopaków nie ma w domu. Pojechali do swoich rodzin. - trochę mnie zdziwiłą wiadomość, że chłopaki wyjechali a Niall sam został.
-A ty czemu nie pijechałeś ?
-Mamy 2 tygodniowy urlo, więc byłem tydzień temu w domu a ten tydzień postanowiłem posiedzieć tutaj. Nie przeszkadza ci to, że będziemy sami w domu? - nie wiedziałąm co mam na to odpowiedzieć, więc szybko odpowiedziałam.
-Nie. - w sercu cieszyłam sie, że będę z nim sama. Mam nadzieję, ze on czuje do mnie to samo co ja do niego.
-A więc zapraszam - otworzył mi drzwi i kazał wejśc pierwszej. Kazał mi usiąść na kanapie w salonie. On natomiast poszedł do kuchni. Domyślałam się, że poszedł po jedzenie, ponieważ każdy wiedział, że lubi bardzo dużo jeść. Moja intuicja mnie nie zawiodła, wrócił do salonu z kanapkami i sokiem pomarańczowym. Położył je na stole i kazał mi sie poczestować. Byłam głodna, wiec nie protestowałam.
-Dziękuję - wyszeptałąm, a Niall sie tylko uśmiechnął. Patrzył na mnie tymi swoimi pięknymi oczami. Nagle zaczął sie do mnie zbliżać, tonęłam w jego oczach z każda sekundą. Był coraz bliżej a ja czułąm się jak w niebie.  Nagle mnie pocałował, oczywiście odwzajemniłam pocałunek. Całowaliśmy się, gdy nagle blondyn spojrzał na mnie a ja sie uśmiechnęłam, znowu zaczesliśmy się całować, było cudownie. Niall mnie do siebie przyciągnął i zaczął błądzić swoimi rękoma po moich plecach, nagle włożył je po moją bluske i znowu nimi błądził. Chciałam by ta chwila trwała wiecznie. Nagle blondyn zaczął ściągać ze mnie moją koszulke, gdy oprzytomniałam trochę sie od niego odsunęłam.
-Niall, przepraszam ja... nie mogę. To wszystko dzieje się za szybko, wybacz. - widać było, że blondyn troche posmutniał. Nie chciałąm mu sprawić przykrości, więc poszłam na górę gdzie miałam spać Położyłam się na łóżku rozmyślając nad tym co się właśnie stało na dole. Zastanawiałam się czy dobrze zrobiłam odmawiając mu, chciałam żeby ta sytuacja sie kiedyś jeszcze powtórzyła, ale bałam się, że to się nie stanie już nigdy. Nawet nie wiem kiedy zasnęłam, obudziłam się w nocy była burza. Strasznie się bałam, nie wiedziałam co zrobić, więc postanowiłam pójść do pokoju Nialla. Wyszłam z łóżka, idąc do pokoju chłopaka strasznie się bałam. Gdy doszłam do pokoju blondyna, lekko uchyliłam drzwi i zajrzałam do środka. Chłopak spał, wyglądał tak słodko. Weszłam do pomieszczenia i stanęłam nad łóżkiem Horana.
-Niall? - wyszeptałam cicho, lecz chłopak nawet nie drgnął. Nie chciałam go budzić, nie miałam serc tego zrobić, więc postanowiłam wyjść z jego pokoju i iść do siebie. Gdy otworzyłam drzwi od jego pokoju usłyszałam jak się budzi.
-Alex, co ty tu robisz i na dodatek w nocy ?

------------------------------------------------------------------------------------------------------------
PS. jak coś przepraszam za błędy .
KOMENTUJCIE <3

6 komentarzy:

  1. super czekam na nastepny xoxoxox

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję , następny pojawi się najprawdopodobniej jutro ;]

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale super <3 :* Masz talent !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziekuje bardzo ;* . ciesze sie ze komus sie podoba <3

      Usuń
  5. O mój bożeeee to jest cudowne najlepsze opowiadanie na świecie. Strasznie mi się podoba <333

    OdpowiedzUsuń